Ekstraklasa: Pięć goli w Legnicy, zwycięstwo Miedzi

28.04.2019 15:24
sport

Miedź Legnica wygrała na własnym stadionie z Wisłą Płock 3:2 (3:1) w meczu 33. kolejki Ekstraklasy. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę, po tym, jak drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Kornel Osyra.

Miedź Legnica - Wisła Płock fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Miedź Legnica już w 4. minucie zdobyła gola. Zieliński przedarł się prawą stroną i zagrał w pole karne do wbiegającego Omara Santany. Piłkę odbił jeden z obrońców Wisły, dopadł do niej Roman i mocnym strzałem nie dał szans Bartłomiejowi Żynelowi, który zastąpił w bramce w wyjściowej jedenastce kontuzjowanego Thomasa Daehne.

Kilka chwil później było już 2:0. Jake McGing tak wybijał piłkę, że ta trafiła do Romana. Hiszpan zdecydował się na strzał z narożnika pola karnego i trafił niemal w samo okienko bramki Wisły. Stadionowy zegar wskazywał dopiero dziesiątą minutę.

Goście sprawiali wrażenie zaskoczonych i zupełnie nie radzili sobie z agresywną grą Miedzi. Zespół z Płocka miał duże problemy z wyjściem z własnej połowy i konstruowaniem akcji. Udało im się to dopiero po 25 minutach gry, ale Kuświk z kilku metrów strzałem głową nie trafił w bramkę.

To był sygnał dla gości do ataku i trzy minuty później zdobyli kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Artur Pikk tak wybijał piłkę, że posłał ją do Kuświka, który z kilku metrów trafił do siatki i było już tylko 2:1.

Miedź Legnica - Wisła Płock: Goście ruszyli do ataku

Wisła przejęła inicjatywę i ciężar gry przeniósł się bliżej bramki gospodarzy. Wydawało się, że jeżeli ktoś zdobędzie gola, to przyjezdni, bo zaczęli mocno naciskać. Wtedy jednak Miedź przeprowadziła kolejną świetną akcję, Zieliński zagrał do Petteri Forsella, a ten płaskim strzałem z pola karnego nie dał szans bramkarzowi rywali.

Trener Ojrzyński nie czekał ze zmianami i już w przerwie na boisko posłał Damiana Rasaka i Ricardinho. Wisła uzyskała przewagę, częściej gościła pod polem karnym rywali, ale brakowało czystych sytuacji bramkowych. Miedź nie dała się też zepchnąć do głębszej defensywy, starała się podchodzić wyżej pod rywali i umiejętnie zagęszczała pole gry.

Więcej niż składnych akcji było walki i żółtych kartek, których sędzia Krzysztof Jakubik w pewnym momencie w ciągu pięciu minut pokazał aż cztery, a w sumie w całym meczu dziesięć, w tym dwie dla Ariela Borysiuk, a do tego dwie czerwone.

Miedź Legnica - Wisła Płock: Czerwona kartka dla Osyry

Emocje w drugiej połowie zaczęły się dopiero, kiedy z boiska został wyrzucony za faul na Oskarze Zawadzie obrońca Miedzi Kornel Osyra. Chwilę później sam pokrzywdzony wykorzystał rzut karny i było już tylko 3:2.

Goście w tym momencie rzucili wszystkie siły do ataku i w polu karnym Miedzi mocno zaczęło się kotłować. Najbliższy doprowadzenia do remisu był Dominik Furman, który z kilku metrów trafił w poprzeczkę. Wisła nie zdołała doprowadzić do remisu, a na dodatek też kończyła mecz w dziesiątkę, bo drugą żółtą kartką i w konsekwencji czerwoną został upomniany Borysiuk.

Dla zespołu z Płocka to pierwsza porażka po czterech zwycięstwach, czyli od momentu, kiedy Wisłę przejął trener Ojrzyński. Miedź natomiast sięgnęła po trzy punkty po trzech meczach bez zwycięstwa.

Miedź Legnica - Wisła Płock 3:2 (3:1)

Bramki: 1:0 Joan Roman (4), Joan Roman 2:0 (10), 2:1 Grzegorz Kuświk (28), 3:1 Petteri Forsell (36), 3:2 Oskar Zawada (86-karny).

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń