Ekstraklasa: Grad goli w Warszawie, Carlitos uratował Legię

Andreas Nicolaides
21.10.2018 20:05
Legia - Wisła
fot. PAP/EPA

Legia Warszawa w najciekawiej zapowiadającym się meczu 12. kolejki Ekstraklasy zremisowała u siebie z Wisłą Kraków 3:3. Gola na wagę punktu zdobyła dopiero w 90. minucie gry.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebook

Dla podopiecznych trenera Ricardo Sa Pinto lepiej to spotkanie nie mogło się rozpocząć. W drugiej minucie z prawej strony w pole karne Wisły dośrodkował Michał Kucharczyk, a uderzeniem głową piłkę do siatki skierował Dominik Nagy.

Legia przeważała i blisko podwyższenia była w 13. minucie. Carlitos z ok. 14 metrów trafił jednak w poprzeczkę. Hiszpański napastnik w poprzednim sezonie bronił barw Wisły. Dziesięć minut później już się nie pomylił. Idealnie dograł mu Nagy i po ziemi posłał piłkę między nogami Mateusza Lisa. Po golu Carlitos nie okazywał zbytniej radości.

Wisła miała spore problemy z konstruowaniem akcji. W pierwszej połowie nie oddała nawet jednego celnego strzału. Jednak kiedy w drugiej cześci gry złapała właściwy rytm, Legia nie potrafiła jej zatrzymać.

Pierwszą groźną sytuację goście stworzyli w 56. minucie i przyniosła ona bramkę. Rafał Boguski podał do Jesusa Imaza, a ten bez trudu pokonał Arkadiusza Malarza.

Nie minęło nawet 70 sekund, a już był remis. Tym razem pięknym technicznym strzałem z narożnika pola karnego popisał się Martin Kostal. Słowak zaliczył jeszcze asystę w 63. minucie przy drugim trafieniu Imaza. Hiszpan znalazł się w sytuacji sam na sam z Malarzem i strzałem po ziemi dał swojej drużynie prowadzenie.

Taki obrót sprawy kompletnie sparaliżował legionistów, którzy długo nie potrafili się podnieść. Ostatecznie jednak doprowadzili do remisu. W 90. minucie w pole karne Wisły wpadł Carlitos, zwiódł Macieja Sadloka i mocnym strzałem z ostrego kąta pokonał Lisa.

W doliczonych przez sędziego dodatkowych pięciu minutach obie drużyny starały się zdobyć zwycięską bramkę, ale wynik nie uległ już zmianie.

RadioZET.pl/AN