Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Niespodzianka na inaugurację sezonu. Porażka mistrza Polski

21.07.2018 22:36
sport

Legia Warszawa nie tak wyobrażała sobie inaugurację sezonu. Mistrz Polski przegrał u siebie z Zagłębiem Lubin 1:3 (1:2).

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Od początku spotkania rażące błędy popełniała defensywa mistrzów Polski. Obok debiutującego w ekstraklasie Mateusza Żyry, mylili się doświadczeni Inaki Astiz i William Remy.

To jednak podopieczni Deana Klafurica byli bliżsi objęcia prowadzenia. W 12. minucie popisali się efektowną akcją. Żyro prostopadle podał do Cafu, ten wycofał do Kaspera Hamalainena, ale Fin trafił w słupek.

Niespełna trzy minuty później Patryk Tuszyński wykorzystał nieporozumienie Arkadiusza Malarza z Remym po dośrodkowaniu Filipa Starzyńskiego i wpakował piłkę do bramki z bliskiej odległości.

Od 21. minuty gospodarze przegrywali już 0:2. Adam Hlousek faulował w polu karnym Alana Czerwińskiego. Początkowo sędzia Jarosław Przybył nie dopatrzył się przewinienia, ale po skorzystaniu z systemu VAR podyktował rzut karny, którego na gola zamienił Starzyński.

Mistrzowie Polski odpowiedzieli 10 minut później. Hamalainen wykorzystał podanie Miroslava Radovica, ale po ponownym skorzystaniu z systemu VAR sędzia Przybył nie uznał bramki z powodu pozycji spalonej Serba z polskim paszportem.

W 37. minucie nie było już wątpliwości, kiedy to Adam Hlousek skierował piłkę do bramki w asyście dwóch obrońców gości. Strzał był nieco przypadkowy, co zmyliło bramkarza Dominika Hładuna. W końcówce pierwszej połowy doskonałej szansy na wyrównanie nie wykorzystał Cafu.

W drugiej części spotkania było nieco mniej sytuacji bramkowych niż w pierwszej. Bartłomiej Pawłowski po kontrataku nie potrafił pokonać Malarza. Z kolei Marko Vesovic zmarnował dobrą okazję na wyrównanie.

Obraz gry na korzyść Legii mieli zmienić dwaj pozyskani latem napastnicy, którzy sobotnie spotkanie rozpoczęli na ławce rezerwowych: Carlitos i Jose Kante. Ten drugi wyróżnił się niecelnym strzałem głową, a Hiszpan był jeszcze mniej widoczny.

W końcówce spotkania doskonałe okazje dla Legii zmarnowali Hamalainen i Żyro. To się zemściło, bo w 87. minucie Rosjanin Władisław Sirotow dośrodkował w pole karne, a Tuszyński skierował piłkę do bramki klatka piersiową.

We wtorek Legia podejmie Spartak Trnawa w pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń