Ekstraklasa: sensacyjny wynik w Gdańsku. Piast pokonuje Lechię

18.02.2018 18:02
sport

W pierwszym, wyjątkowo bezbarwnym niedzielnym meczu 23. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Lechia przegrała na własnym stadionie z ostatnim w tabeli Piastem 0:2 (0:0). Gliwiczanie nie tylko zrewanżowali się gdańszczanom za porażkę 1:2 własnym stadionie, ale przerwali także serię sześciu meczów bez zwycięstwa. Ostatni raz trzy punkty podopieczni trenera Waldemara Fornalika zdobyli 18 listopada, kiedy pokonali u siebie 1:0 Cracovię.

Lechia Gdańsk - Piast Gliwice fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Pierwsza połowa nie dostarczyła większych emocji. Goście nie oddali do przerwy celnego uderzenia na bramkę Lechii, natomiast gospodarze trzy razy stanęli przed szansą objęcia prowadzenia. I za każdym razem precyzji zabrakło Flavio Paixao.

Pierwszy raz Portugalczyk zagroził bramce rywali w 8. minucie po centrze z lewej strony Sławomira Peszki. Jakub Szmatuła stanął jednak na wysokości zadania, bo obronił główkę napastnika Lechii – po jego paradzie piłka odbiła się jeszcze od słupka i wyszła w pole. W 20. minucie gdańszczanie przeprowadzili kopię poprzedniej akcji, ale w jej finale golkiper Piasta nie miał problemów ze skuteczną interwencją. A w doliczonym czasie pierwszej połowy Flavio Paixao posłał z 16 metrów piłkę nad poprzeczką.

Po przerwie rolę się odwróciły, bo to gospodarze wyjątkowo niemrawo radzili sobie w ofensywie. W 58. minucie gliwiczanie oddali pierwszy celny strzał (w środek bramki z dystansu przymierzył Gerard Badia), a siedem minut później objęli prowadzenie. Po wrzucie z autu Toma Hateley’a, przy biernej postawie defensywy "biało-zielonych", Tomasz Jodłowiec zagrał do Mateusza Szczepaniaka, który z bliska pokonał Dusana Kuciaka.

Była to pierwsza bramka 27-letniego napastnika nie tylko dla Piasta, ale także w tym sezonie (rundę jesienną spędził w Cracovii). W 70. minucie bramkarza Lechii starał się jeszcze zaskoczyć Jodłowiec, ale Kuciak obronił uderzenie po ziemi pomocnika rywali.

Gdańszczanie stracili nie tylko gola, ale także Rafała Wolskiego. W 72. minucie pomocnik gospodarzy nabawił się kontuzji i od razu został odwieziony do szpitala. Lechia do końca musiała radzić sobie w „10”, bo limit zmian był już wyczerpany.

W 84. minucie powinno być 2:0 dla przyjezdnych. Po świetnym podaniu Hateley'a sam przed Kuciakiem znalazł się Michal Papadopulos, ale Słowak obronił strzał Czecha. W końcówce zdecydowaną przewagę osiągnęli goście i w ostatniej minucie doliczonego czasu Papadopulos nie zmarnował już sytuacji sam na sam z Kuciakiem i ustalił wynik tego przeciętnego spotkania.

Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Mateusz Szczepaniak (65), 0:2 Michal Papadopulos (90+3).

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń