Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Lech nie dał szans rywalom, Lechia coraz bliżej spadku

16.03.2018 22:50
sport

Lech Poznań bez większych kłopotów pokonał Lechię Gdańsk, która jest coraz bliżej strefy spadkowej. Drużyna, którą po raz drugi poprowadził Piotr Stokowiec, nie wygrała już 10. kolejnego meczu.

Lech - Lechia fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Gdańszczanie w pierwszych minutach zaskoczyli gospodarzy i niewiele zabrakło, by objęli prowadzenie. Najpierw Grzegorz Kuświk był bliski przejęcia piłki, którą Mihai Radut podawał do bramkarza. Jasmin Buric zdołał jednak uprzedzić napastnika rywali. Chwilę później Simeon Sławczew uciekł obrońcom Lecha, ale uderzył tylko w boczną siatkę.

Poznaniacy odpowiedzieli celną główką Nikoli Vujadinovica – Dusan Kuciak był jednak na posterunku. W okresie dobrej gry Lechii bramkę zdobyli jednak podopieczni Nenada Bjelicy. Łukasz Trałka z impetem wbiegł w pole karne, piłka trochę szczęśliwie znalazła się pod jego nogą i tym razem Kuciak skapitulował.

Lechici zdobyli bramkę, ale stracili Mario Situma, który już w 18. min musiał opuścić boisko. Sytuacja gospodarzy stała się jeszcze mniej komfortowa, gdy 10 minut później konieczność zmiany zasygnalizował Buric. Do bramki wszedł Matus Putnocky, który nie zdążył się rozgrzać, bowiem nie miał zbyt wiele pracy. Poznaniacy też specjalnie nie kwapili się do kolejnych ataków i tempo widowiska trochę spadło.

Pech nie opuszczał gospodarzy, którzy jeszcze przed przerwą stracili trzeciego piłkarza. Radut na noszach opuszczał boisko, a Bjelica musiał wykorzystać ostatnią zmianę.

W doliczonym czasie pierwszej połowy Lech podwyższył rezultat. Długim, kilkudziesięciometrowym podaniem do Christiana Gytkjaera popisał się Maciej Gajos. Duńczyk szansy nie zmarnował i zdobył 14. gola w sezonie.

Krótko po zmianie stron gdańszczanie zaatakowali bramkę Putnocky’ego, ale Słowak nie dał się zaskoczyć po lekkim strzale Ariela Borysiuka. Po chwili Lech postawił przysłowiową kropkę nad "i". Darko Jevtic przejął piłkę w polu karnym, łatwo ograł defensywę Lechii i Kuciak po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z siatki.

Lech dążył do zdobycia kolejnych goli, szukał swojej szansy w kontratakach. Piłkarze Lechii często faulami musieli przerywać akcje poznaniaków. W ostatnim kwadransie Lechia przejęła inicjatywę, ale nie potrafiła wykorzystać dwóch doskonałych okazji. Szczególnie sytuacja z 86. minuty była zobrazowaniem niemocy zespołu. Duży błąd popełnił Putnocky, a zamykający akcję Milos Krasic zamiast strzelać do pustej bramki odegrał ją jeszcze do Sławomira Peszki. Reprezentant Polski mając przed sobą niemal pustą bramkę, nie trafił w piłkę.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń