Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Skromna wygrana Lecha Poznań

20.04.2018 22:45
xxx sport

Lech wygrał z Zagłębiem 1:0 i umocnił się na pozycji lidera w tabeli ekstraklasy. Lubinianie po ostatniej wygranej z Legią w Warszawie tym razem zaprezentowali się słabiej.

Lech Poznań fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

O pierwszej połowie spotkania można było powiedzieć tylko tyle, że się odbyła. Na boisku nie brakowało walki, ale w polach karnych nie działo się praktycznie nic. Lubinianie najlepszą okazję na gola mieli, kiedy sędzia odgwizdał dla nich rzut wolny 18 metrów od bramki. Do piłki podszedł Filip Starzyński, ale uderzył tak, że wylądowała na trybunach. Przyjezdni mieli okazję po dośrodkowaniu Wołodymyra Kostewycza, lecz Christian Gytkjaer nie zdołał sięgnąć piłki. I ma tym koniec sytuacji bramkowych.

Częściej przy piłce do przerwy było Zagłębie, próbowało atakować większą liczbą zawodników, ale nie miało pomysłu na sforsowanie defensywy rywali. Lech natomiast więcej uwagi skupiał na obronie, a z przodu Gytkjaer wspierany najczęściej przez Radosława Majewskiego nie miał szans z obrońcami gospodarzy.

Druga połowa powinna się zacząć od gola dla Lecha. Po dośrodkowaniu z lewej strony w idealnej sytuacji znalazł się Maciej Gajos, ale z kilku metrów posłał piłkę wysoko nad bramką. Pięć minut później było już 0:1. Robert Gumny zagrał w pole karne, Mario Situm przedłużył podanie głową, a Gytkjaer trafił do siatki.

Po stracie gola Zagłębie ruszyło do ataku i mogło szybko odpowiedzieć. Po dośrodkowaniu Rafała Pietrzaka akcję z prawej strony zamykał bardzo aktywny Alan Czerwiński, ale z kilku metrów nie trafił w bramkę.

Lubinianie, od momentu kiedy Lech wyszedł na prowadzenie uzyskało przewagę i częściej gościło na połowie rywali. Podopieczni trenera Mariusza Lewandowskiego wysoko podchodzili pressingiem i starali się szybciej rozgrywać swoje ataki, ale brakowało im pomysłu na sforsowanie zagęszczonej obrony gości.

W ostatnim kwadransie przyjezdni praktycznie nie byli zainteresowani atakiem, tylko rozbijaniem akcji ofensywnych Zagłębia. Po zmianie w 75. minucie w zespole Lecha na boisku było aż pięciu nominalnych defensorów i taka taktyka przyniosła sukces, bo gospodarze nie zdołali doprowadzić do remisu, ani nawet poważniej zagrozić bramce rywali.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń