Ekstraklasa: Korona Kielce wygrała u siebie z Piastem Gliwice

11.11.2018 18:00
sport

W 15. kolejce Ekstraklasy Korona Kielce na własnym stadionie pokonała Piast Gliwice 1:0. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył Elia Soriano, dla którego było to szóste trafienie w tym sezonie.

Korona - Piast fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W porównaniu do poprzedniej kolejki, w której Korona pokonała na wyjeździe Zagłębie Lubin 1:0, trener Lettieri zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowej jedenastce – w miejsce Zlatko Janjica i Michaela Gardawskiego od pierwszych minut pojawili się Marcin Cebula oraz Łukasz Kosakiewicz. W drużynie Piasta, która ostatnio wygrała na własnym stadionie 2:0 z Wisłą Kraków, trener Fornalik dokonał również dwóch roszad – od początku spotkanie rozpoczęli Aleksander Jagiełło i Michal Papadopulos, którzy zastąpili Piotra Parzyszka i Mateusza Maka.

Spotkanie obydwie ekipy zaczęły dosyć agresywnie, jednak to goście jako pierwsi stworzyli sobie bramkową sytuację. W 4. minucie z rzutu wolnego dośrodkowywał Tom Hateley, najwyżej do piłki wyskoczył Jakub Czerwiński i umieścił ją w siatce, ale po sygnalizacji sędziego asystenta gol nie został uznany, ponieważ obrońca Piasta znajdował się na spalonym.

Korona odpowiedziała 15 minut później, kiedy na strzał z okolic 16 metra zdecydował się Mateusz Możdżeń, ale jego uderzenie było zbyt słabe i piłkę bez większych problemów opanował Frantisek Plach. Chwilę później bliski umieszczenia piłki w siatce był Bartosz Rymaniak, jednak po interwencji golkipera Piasta futbolówka wyszła na rzut rożny.

Kolejną groźną akcję gospodarze przeprowadzili w 32. minucie, kiedy po szybkim kontrataku w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Matej Pucko, jednak zwycięsko z tego pojedynku wyszedł Plach. Chwilę później w podobnej sytuacji był Joel Valencia, ale w ostatniej chwili piłkę spod nóg wybił mu Ivan Marquez.

Pomimo niewykorzystanych okazji kielczanie wciąż przeważali, co w końcu zakończyło się dla nich trafieniem. W 38. minucie po podaniu od Marcina Cebuli, w świetnej sytuacji znalazł się Soriano, który zauważył wysuniętego bramkarza Piasta i pięknym lobem umieścił piłkę w siatce.

Siedem minut później napastnik Korony był bliski zdobycia drugiego gola, jednak po jego uderzeniu z kilku metrów piłka przeleciała obok prawego słupka.

Po przerwie stroną dominującą wciąż byli kielczanie. W 47. min, po wymianie kilku szybkich podań, na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Rymaniak, ale skutecznie interweniował Plach. Chwilę później z 5. metra uderzał Soriano, jednak minimalnie chybił.

Piłkarze Piasta jedną z nielicznych szans na wyrównanie stworzyli sobie w 60. minucie, kiedy z rzutu wolnego w pole karne dośrodkowywał Hateley, najwyżej do piłki wyskoczył Aleksander Sedlar, ale minimalnie chybił.

W ostatnim kwadransie gra wyraźnie się zaostrzyła, jednak nie przełożyło się to na akcję bramkową żadnej ze stron i mecz zakończył się skromnym zwycięstwem Korony, dla której była to siódma wygrana w tym sezonie.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń