Ekstraklasa: Korona przegrywa na wyjeździe

10.03.2018 23:14
xxx sport

Wisła Płock pokonała Koronę Kielce w ostatnim sobotnim meczu 27. kolejki ekstraklasy. Dzięki zdobytym trzem punktom Wisła Płock awansowała o dwie pozycje w tabeli.

Wisła Płock - Korona Kielce fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Od początku spotkania zdecydowanie lepiej się prezentowali zawodnicy gości, którzy w 11. minucie stworzyli bardzo groźną sytuację. Po rozgrywaniu piłki na polu karnym Wisły, Jacek Kiełb wycofał ją do Jakuba Żubrowskiego, który znalazł się na czystej pozycji, ale strzelił wysoko nad poprzeczką.

Po 20 minutach poziom się wyrównał, zespół Wisły coraz częściej przebywał na polu karnym gości i coraz śmielej atakował. W 26. minucie Konrad Michalak strzelił w kierunku bramki, piłkę w polu karnym odbił Piotr Malarczyk, ale arbiter nie wskazał na jedenastkę, choć piłkarze Wisły mocno reklamowali decyzje sędziego.

Przed meczem, zgodnie z obliczeniami matematycznymi, zespół który zainkasuje komplet punktów, już jest pewien gry w górnej ósemce. A jednak zawodnicy grali tak, jakby o tym nie wiedzieli. Ich uderzenia mijały bramkę, a płocczanie pierwszy celny strzał oddali w 41. minucie. Po akcji Cezarego Stefańczyka prawą stroną, piłkę dostał Giorgi Merebaszwili, który przeszedł wzdłuż linii pola karnego i strzelił, jednak ta trafiła w ręce Zlatana Alomerovica.

Znakomicie rozpoczęła drugą połowę drużyna gospodarzy. Rzut wolny podyktowany po faulu na Merebaszwilim w 50. minucie, a wykonywany przez Semira Stlica, w 51. na gola zamienił niepilnowany Damian Byrtek. W 64. minucie wolny bezpośredni wykonywał Stilic, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

Gra wyraźnie nabierała rumieńców, akcje przenosiły się z jednej połowy boiska na drugą, jednak brakowało ostatniego strzału, który mógłby zmienić wynik spotkania. Bardzo dobrze spisywali się bramkarze, którzy gasili akcje w zarodku.

Rozlicz PIT i pomóż dzieciom z Fundacji Radia ZET. Ściągnij darmowy program

W 88. minucie po akcji Recy piłkę przejął Damian Szymański, posłał ją w pole karne, skiksował El Hadji Pape Diaw, z kolei przejął Merebaszwili i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Korony.

Wygrywając z Koroną zespół Wisły Płock zakończy fazę zasadniczą w górnej ósemce.

Wisła Płock - Korona Kielce 2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Damian Byrtek (51-głową), 2:0 Giorgi Merebaszwili (88).

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń