Ekstraklasa: Korona Kielce pewnie wygrała ze Śląskiem Wrocław

Andreas Nicolaides
22.04.2019 20:38
Korona - Śląsk
fot. PAP/EPA

Poniedziałkowy mecz w Kielcach był spotkaniem dwóch drużyn, które wiosennych spotkań ekstraklasy nie mogą zaliczyć do udanych. W rozegranych w tym roku 10 kolejkach kielczanie zdobyli tylko dziewięć punktów, wygrywając dwie wyjazdowe potyczki – 2:1 z Arką Gdynia i 3:1 z Jagiellonią Białystok – oraz odnotowując trzy remisy i pięć porażek. Tegoroczny bilans Śląska jest nieco lepszy – cztery zwycięstwa, remis i pięć przegranych meczów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W porównaniu do ostatniej kolejki ligowej na więcej zmian w wyjściowej jedenastce zdecydował się trener Korony. Po wyjazdowej porażce 0:4 z Piastem Gliwice w drużynie kielczan od pierwszych minut pojawili się Felicio Brown Forbes, Jakub Żubrowski i Michael Gardawski, którzy zastąpili Joonasa Tamma, Olivera Petraka i Mateja Pucko. Z kolei w Śląsku, który przegrał na własnym stadionie 0:1 z Górnikiem Zabrze, w wyjściowej jedenastce w miejsce Marcina Robaka i Roberta Picha zagrali Jakub Łabojko i Arkadiusz Piech.

Na początku spotkania dwie groźne akcje stworzyli sobie goście, jednak najpierw Michał Chrapek minimalnie przestrzelił, chwilę później przy uderzeniu piłki głową przez Damiana Gąskę skutecznie interweniował Matthias Hamrol. Korona odpowiedziała w 14. minucie, kiedy z futbolówką w pole karne wbiegł Elia Soriano i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Śląska.

Przed przerwą blisko zdobycia gola wyrównującego dla Śląska byli Gąska i Piech, ale obydwa strzały były niecelne. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy sędzia podyktował rzut karny dla gości, po tym jak Farshad Ahmadzadeh zatrzymywany był przez Ivana Marqueza. Kilka chwil później, po skorzystaniu z wideoweryfikacji, arbiter cofnął tę decyzję.

Tuż po zmianie stron sędzia kolejny raz podyktował "jedenastkę", kiedy w polu karnym Adnan Kovacevic próbował powstrzymać wbiegającego Piecha. Tak jak wcześniej arbiter skorzystał z wideoweryfikacji, a po niej ponownie zmienił swoją decyzję.

W 52. minucie groźnie z rzutu wolnego uderzał Kamil Dankowski, jednak skuteczną interwencją popisał się bramkarz Korony. Kielczanie odpowiedzieli kwadrans później, kiedy z bliska uderzali Ivan Jukic i Matej Pucko, ale przy obydwu próbach pewnie bronił Jakub Słowik.

W 77. minucie sędzia po raz kolejny podyktował rzut karny - tym razem nieprzepisowo w polu karnym zatrzymywany był Brown Forbes. Po skorzystaniu z wideoweryfikacji arbiter utrzymał swoją decyzję, a "jedenastkę" na gola zamienił Soriano.

W ostatnim kwadransie wynik nie uległ już zmianie i z kompletu punktów mogli cieszyć się kielczanie, dla których było to pierwsze w tym roku zwycięstwo na własnym stadionie.

RadioZET.pl/PAP/AN