Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Jagiellonia liderem! Korona Kielce pokonana w Białymstoku

11.03.2017 23:13
xxx sport

Jagiellonia pewnie pokonała w sobotni wieczór w Białymstoku kielecką Koronę i przy porażce Lechii Gdańsk z Ruchem Chorzów - objęła pozycję lidera piłkarskiej ekstraklasy.

Jagiellonia fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Gospodarze już praktycznie w pierwszej akcji mieli sytuację bramkową, gdy strzał z ostrego kąta Fiodora Cernycha obronił Milan Borjan, ale to goście lepiej prezentowali się w pierwszych dwudziestu minutach meczu.

I to Korona objęła prowadzenie. W 14. min po rzucie rożnym strzelał Rafał Grzelak, piłkę wybijał Marian Kelemen, ale w taki sposób, że Ilijan Micanski uderzeniem głową trafił do siatki. W tej fazie meczu Jagiellonia nie mogła złapać płynności w grze, a kielczanie wciąż próbowali kontrować. W 21. min. nawet mogli prowadzenie podwyższyć, ale uderzenie z pola karnego Micanskiego wylądowało na bocznej siatce bramki Jagiellonii.

Niedługo potem był już jednak remis. Cillian Sheridan dośrodkował prawie z linii końcowej, w polu karnym pomylił się Grzelak, a Przemysław Frankowski z dużym spokojem wyrównał. Pięć minut później irlandzki napastnik znowu mógł zaliczyć asystę, bo po raz kolejny świetnie dośrodkował, ale Jacek Góralski z kilku metrów zbyt lekko uderzył głową, wprost w ręce bramkarza Korony.

W 34. min. Sheridan sam trafił do bramki gości. Gol został uznany za samobójczy, bo zanim piłka wpadła do siatki, odbiła się od słupka i pleców bramkarza Korony. Goście zagapili się, bo Sheridan znalazł się kilka metrów przed ich bramką po wrzucie piłki z autu na wysokości ich pola karnego.

Druga połowa rozpoczęła się od wyrównanej gry. W 53. min z dużym szczęściem Kelemen wybił na róg ostre wstrzelenie piłki w pole karne przez Micanskiego, w odpowiedzi Konstantin Vassiljev przegrał pojedynek sam na sam z Borjanem. W 62. min. niewiele zabrakło Micanskiemu, by stanąć oko w oko z bramkarzem Jagiellonii, ale przy przyjęciu piłki napastnik Korony przewrócił się.

Mecz rozstrzygnął Fiodor Cernych. W 70. min litewski skrzydłowy Jagiellonii dostał piłkę od Vassiljeva, w polu karnym kielczan ograł Vladislavsa Gabovsa i strzałem w krótki róg podwyższył na 3:1. Swoją klasę Cernych potwierdził tuż przed końcem meczu, gdy jeszcze na swojej połowie przyjął piłkę, przebiegł z nią prawą stroną, uciekając dwóm obrońcom Korony i płaskim strzałem ustalił wynik.

RadioZET.pl/PAP/DG

Oceń