Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Duży krok Górnika w kierunku pucharów

06.05.2018 18:05
xxx sport

Zagłębie Lubin przegrało na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze 0:2. Lubinianie przespali zupełnie pierwszą połowę, w której dali sobie strzelić dwa gole i kosztowało ich to stratę trzech punktów. Zabrzanie natomiast awansowali na czwartą lokatę w tabeli i są coraz bliżej występu w rozgrywkach europejskich.

Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Od pierwszych sekund oba zespoły starały się grać wysokim pressingiem i już na połowie rywala przejmować piłkę. Skuteczniejsi byli w tym przyjezdni i bardzo szybko, bo już w siódmej minucie, w ten sposób wypracowali sobie gola.

Zaczęło się od tego, że Dominik Hładun, wprowadzając piłkę do gry, zagrał to ustawionego tuż przed polem karnym Adama Matuszczyka, którego szybko zaatakował Szymon Żurkowski. Pomocnik Zagłębia wdał się w drybling i stracił piłkę. Ta trafiła pod nogi Marcina Urynowicza, który z kilku metrów umieścił ją w bramce.

Po strzeleniu gola Górnik oddał inicjatywę Zagłębiu. Lubinianie dłużej utrzymywali się przy piłce, ale zupełnie nie mieli pomysłu na przedostanie się w pole karne gości. Drużyna trenera Mariusza Lewandowskiego, który w tygodniu poprzedzającym spotkanie z zabrzanami przedłużył umowę na kolejny sezon, grała dwoma nominalnymi napastnikami, ale bardzo często nikogo z gospodarzy nie było w polu karnym rywali, bo Jakub Mares i Patryk Tuszyński biegali gdzieś po skrzydłach.

Groźnie w "szesnastce" Górnika robiło się jedynie po stałych fragmentach gry. Najbliższy wyrównania w pierwszej połowie był Filip Starzyński, ale Tomasz Loska świetnie obronił jego strzał z rzutu wolnego. I to było tyle, co pokazało do przerwy Zagłębie.

Znacznie groźniejszy był grający z dużym polotem Górnik, a efektem tego był drugi gol. Po świetnym podaniu Daniela Smugi w idealnej sytuacji znalazł się Damian Kądzior i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Hładunowi.

W drugiej połowie obraz gry się zmienił, bo Zagłębie zaczęło grać agresywniej, szybciej i zepchnęło rywali na głębszej defensywy. Lubinianie nie mogąc przedrzeć się przez zagęszczoną obronę gości, próbowali strzałów z dystansu. Najpierw minimalnie chybił Filip Jagiełło, a kilka chwil później uderzenie wprowadzonego w przerwie Łukasza Monety nie bez problemów obronił Loska.

Najlepszą okazję na kontaktowego gola Zagłębie nie wypracowało jednak samo, a dostało od rywali. Jeden z obrońców Górnika tak zgrywał piłkę, że ta trafiła do Starzyńskiego, który przed sobą miał już tylko bramkarza. Zawodnik gospodarzy nie strzelał na siłę, ale przymierzył i trafił w poprzeczkę.

Chociaż do zakończenia meczu pozostawał jeszcze kwadrans, zespół z Dolnego Śląska nie stworzył żadnej bramkowej sytuacji. Po niewykorzystanej okazji Starzyńskiego z Zagłębia jakby zeszło powietrze. Lubinianie już tak nie naciskali i nie potrafili zepchnąć rywali do głębszej defensywy.

Górnik po przetrzymaniu naporu spokojnie wyczekiwał ostatniego gwizdka i bez problemu utrzymał dwubramkowe prowadzenie. Dla zabrzan jest to trzecie zwycięstwo z rzędu na wyjeździe.

KGHM Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze 0:2 (0:2)

Bramka: 0:1 Marcin Urynowicz (7), 0:2 Damian Kądzior (34).

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń