Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Dwa gole w końcówce, Legia wygrała z Zagłębiem

20.12.2018 22:59
xxx sport

Ostatnie w tabeli piłkarskiej ekstraklasy Zagłębie Sosnowiec przegrało na własnym stadionie z broniącą mistrzostwa Polski Legią Warszawa 2:3 w wieczornym czwartkowym meczu 20. kolejki. Wszystkie gole padły po uderzeniach głową.

Legia Warszawa fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Gospodarze cztery dni wcześniej u siebie ulegli Lechowi Poznań 0:6 i – jak twierdził ich trener Valdas Ivanauskas – najważniejsza przed potyczką z Legią była mentalna odbudowa zespołu po wysokiej porażce.

Murowanym faworytem byli goście, którzy we wcześniejszych spotkaniach zgromadzili trzy razy więcej punktów od sosnowieckiego beniaminka. Tymczasem w 9. minucie prowadzenie objęli sosnowiczanie po rzucie wolnym Zarko Udovicica i główce Piotra Polczaka.

Gospodarze domagali się w 18. minucie rzutu karnego za zagranie ręką Williama Remy’ego, jednak sędzia po analizie wideo nie podyktował jedenastki.

Potem legioniści przeprowadzili kilka groźnych akcji, ale tylko jedną skończyli naprawdę niebezpiecznym strzałem Sebastiana Szymańskiego, po którym poważne kłopoty miał bramkarz Zagłębia.

Okazje do zmiany wyniku mieli też podopieczni Ivanauskasa – w 37. minucie Vamara Sanogo spudłował w sytuacji sam nas sam z Radosławem Majeckim.

Mistrzowie Polski świetnie rozpoczęli drugą połowę, bowiem już po dwóch minutach było 1:1. Z rzutu wolnego zacentrował Andre Martion, a z bliska dopełnił formalności Remy.

Goście jeszcze nie skończyli się cieszyć z gola, gdy znów przegrywali. Ponownie rzut wolny wykonał Udovicic, a Carlitos zaskoczył własnego bramkarza.

Uskrzydleni prowadzeniem piłkarze beniaminka starali się stworzyć kolejne okazje, podrażniona Legia z oczywistych powodów spieszyła się do odrobienia strat. W efekcie kibice oglądali szybki, żywy mecz, w którym ciekawie było pod obiema bramkami. W 63. minucie bliski zaskoczenia Dawida Kudły był w polu karnym Martins.

Krótko potem sędzia przerwał na kilka minut mecz w związku z „sylwestrowym” pokazem pirotechnicznym urządzonym na trybunach. Gościom najwyraźniej ta przerwa posłużyła, bo po wznowieniu gry szybko strzelili dwa gole. Najpierw po rzucie wolnym Martinsa piłka odbiła się od słupka, a skutecznie dobił Adam Hlousek, o potem centrę Michała Kucharczyka zamienił na bramkę Sandro Kulenovic, ustalając wynik.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń