Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Cracovia odbija sie od dna, trudna sytuacja Pogoni

16.10.2017 20:10
sport

W spotkaniu kończącym 12. kolejkę ekstraklasy Cracovia pokonała Pogoń Szczecin 3:0. Dzięki tej wygranej podopieczni Michała Probierza awansowali z ostatniego na 13. miejsce w tabeli.

Ekstraklasa: Cracovia odbija sie od dna, trudna sytuacja Pogoni fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Pasy" po raz ostatni zwycięstwo na swoim stadionie odniosły jeszcze w poprzednim sezonie – 19 maja pokonały 2:0 Ruch Chorzów. W obecnych rozgrywkach z kolei Cracovia notowała serię dziesięciu meczów bez wygranej, a poprzednio trzy punkty wywalczyła w 2. kolejce w Gdańsku, gdy pokonała Lechię 1:0.

Po porażce w Krakowie w coraz trudniejszej sytuacji znajduje się Pogoń. Szczecinianie nie wygrali już szóstego spotkania z rzędu i z dorobkiem dziewięciu punktów spadli na 15. miejsce w tabeli. To był gorzki jubileusz dla trenera Macieja Skorży, który w poniedziałek po raz 250. prowadził zespół w rozgrywkach ekstraklasy. Dwa lata temu po porażce w Krakowie z "Pasami" 2:5 Skorża został zwolniony z posady w Lechu Poznań.

Cracovia to zespół, który do tej pory miał najwięcej, spośród wszystkich drużyn ekstraklasy, goli strzelonych w pierwszych trzydziestu minutach – pięć. Również i spotkanie z Pogonią "Pasy" zaczęły od mocnego uderzenia. Już w 62. sekundzie Piotr Malarczyk dopadł do piłki przed polem karnym i precyzyjnym strzałem z woleja pokonał Łukasza Załuskę. Była to najszybciej zdobyta bramka w tym sezonie w ekstraklasie. W 12. minucie Malarczyk był po raz drugi bliski powodzenia, lecz jego strzał głową, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, z najwyższym trudem sparował Załuska.

Potem inicjatywę zaczęła przejmować Pogoń. W 15. minucie Adam Frączczak podał do Kamila Drygasa, a ten strzelił obok słupka. W 35. minucie, po krótko rozegranym rzucie wolnym, Spas Delew umieścił piłkę w siatce. Radość szczecinian nie trwała jednak długo. Sędzia Bartosz Frankowski skorzystał bowiem z podpowiedzi udzielonej mu przez arbitra obsługującego system VAR i nie uznał tego trafienia. Powodem był fakt, że Jarosław Fojut, podczas strzału Delewa, znajdował się na spalonym i absorbował uwagę bramkarza Grzegorza Sandomierskiego.

Niezrażona tym Pogoń wciąż atakowała i w 40. minucie mogło być 1:1. Delew dośrodkował z prawego skrzydła do Drygasa, ten oddał strzał głową, po którym piłka o centymetry minęła słupek. Gospodarze dopiero w końcówce pierwszej połowy odważniej zaatakowali i wywalczyli rzut wolny tuż przed linią pola karnego. Jego wykonawcą był Javier Hernandez, lecz minimalnie chybił.

W doliczonym czasie pierwszej połowy wyrównać mógł Frączczak, a tuż po wznowieniu gry Adam Gyurcso. Żaden z nich nie trafił w bramkę, mimo że strzelali z kilku metrów. Gdy wydawało się, że gol dla Pogoni musi paść, bramkę zdobyła Cracovia. Javier Hernandez oddał niezbyt mocny strzał z boku pola karnego, lecz źle interweniujący Załuska nie zdołał zatrzymać piłki.

Pogoń straciła wiarę w odrobienie strat. Nie pomogły zmiany dokonane przez trenera Skorżę. Ostatecznie nadzieje szczecinian na odwrócenie losów meczu pogrzebał w 79. minucie Krzysztof Piątek, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił trzeciego gola. Było to szóste trafienie napastnika Cracovii w tym sezonie, ale dopiero drugie z akcji. Cztery razy skutecznie wykonywał rzuty karne.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń