Ekstraklasa: Grad goli w Krakowie, Cracovia pokonała Bruk-Bet

Maciej Walasek
29.04.2018 18:14
Cracovia - Bruk-Bet Nieciecza
fot. PAP

Po dramatycznym meczu piłkarze Cracovii odnieśli pierwsze zwycięstwo nad drużyną z Niecieczy na poziomie ekstraklasy. Goście, którzy prowadzili jeszcze do 81. minuty 2:1, do "bezpiecznego", 14. miejsca w tabeli tracą już pięć punktów i ich sytuacja stała się bardzo trudna.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Trener Cracovii Michał Probierz zdecydował się posadzić na ławce rezerwowych swojego najlepszego strzelca – Krzysztofa Piątka, a jego miejsce zajął Nicolai Brock-Madsen. Duńczyk, który jest wypożyczony z Birmingham City, nie miał do tej pory zbyt wielu okazji, aby pokazać swoje umiejętności. W Cracovii liczą się z tym, że Piątek latem zostanie sprzedany do zagranicznego klubu, więc trzeba szukać następcy.

Trudno na razie powiedzieć, czy Brock-Madsen wykorzystał szansę, ale w 16. minucie wykazał się snajperskim instynktem i zdobył wyrównującą bramkę dobijając strzał Antoniniego Culiny.

Dziesięć minut wcześniej Bruk-Bet objął prowadzenie, gdy Słowak Samuel Stefanik wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Michała Helika na Łotyszu Vladislavsie Gutkovskisie.

Zobacz także

Goście na przerwę schodzili przy prowadzeniu 2:1. Stało się to za sprawą Rafala Grzelaka, który popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego. Kopnięta przez lewego obrońcę Bruk-Betu piłka wpadła idealnie w górny róg bramki Adama Wilka. 21-letni golkiper zastąpił kontuzjowanego Michala Peskovica.

W 52. minucie mogło być 2:2. Brock-Madsen świetnie odegrał do Javiego Hernandeza, a Hiszpan minimalnie spudłował. Z kolei chwilę później bliski skopiowania wyczynu Grzelaka z pierwszej połowy, był Roman Gergel. Słowak egzekwował rzut wolny, piłka jeszcze odbiła się od Diego Ferraresso i trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Z przewrotki próbował jeszcze dobijać Stefanik, ale spudłował.

Cracovia starała się odrobić stratę i uzyskała lekka przewagę. Trener Probierz wprowadził na boisko Łotysza Denissa Rekelsa, debiutującego w ekstraklasie 18-letniego Daniela Pika i Piątka. I właśnie ten ostatni doprowadził do remisu. Po faulu Fina Joony Toivio na Ukraińcu Ołeksiju Dytiatjewie arbiter podyktował rzut karny. Piątek ustawił piłkę na 11. metrze i pewnym strzałem pokonał Trelę.

To był dopiero sygnał do zdecydowanej ofensywy "Pasów". W 87. minucie, po zagraniu piłki ręką przez Grzelaka, Piątek znowu wykonywał "jedenastkę" i ponownie nie dał szans Treli.

Już w doliczonym czasie gry napastnik Cracovii skompletował hat-trick i przypieczętował wygraną swego zespołu. Piątek ma na swoim koncie 19 bramek i włączył się do walki o koronę króla strzelców.

Cracovia Kraków - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4:2 (1:2)

Bramki: 0:1 Samuel Stefanik (6-karny), 1:1 Nicolai Brock-Madsen (16), 1:2 Rafał Grzelak (29-wolny), 2:2 Krzysztof Piątek (82-karny), 3:2 Krzysztof Piątek (87-karny), 4:2 Krzysztof Piątek (90+3).

RadioZET.pl/PAP/MW