Ekstraklasa: Zagłębie lepsze od Cracovii, "Pasy" wciąż bez zwycięstwa

Andreas Nicolaides
17.08.2018 20:50
Cracovia - Zagłębie
fot. PAP/EPA

W pierwszym meczu 5. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Cracovia przegrała 0:1 z KGHM Zagłębiem Lubin. Podopieczni Michała Probierza wciąż pozostają bez wygranej w tym sezonie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Spotkanie w lepszym stylu rozpoczęli goście, ale potem zarysowała się lekka przewaga gospodarzy. W 14. minucie Sebastian Strózik znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Młody skrzydłowy "Pasów" oddał jednak zbyt lekki strzał i Dominik Hładun popisał się skuteczną interwencją.

Dobry partię rozgrywał też Javier Hernarndez. Hiszpan w 23. minucie odebrał piłkę Adamowi Matuszczykowi i strzelił z dystansu nad poprzeczką. Dwanaście minut później znowu starał się zaskoczyć Hładuna, lecz tym razem kopnięta przez niego piłka przeleciała nad spojeniem słupka z poprzeczką. Goście też mieli niezłą okazję, gdy z linii pola karnego strzelał Filip Jagiełło, a Maciej Gostomski odbił piłkę na rzut rożny.

Ogromne emocje przeżyli kibice w końcówce pierwszej połowy. Strózik popędził prawym skrzydłem i podał na piąty metr do Hernandeza. Ten oddał sprytny strzał piętą. Hładun zdołał odbić piłkę, a dobitka Marcina Budzińskiego została zablokowana. Po chwili piłka znowu dotarła do Hernandeza, który wpakował ją do siatki. Cała ta sytuacja była przedmiotem dość długiej analizy arbitrów obsługujących system VAR. Ostatecznie gola nie uznano dopatrując się spalonego.

Za to w ostatniej z doliczonych minut Jagiełło podał do stojącego na trzynastym metrze Bartłomieja Pawłowskiego, który precyzyjnym strzałem tuż przy słupku pokonał Gostomskiego. To był drugi gol strzelony przez skrzydłowego Zagłębia w tym roku i drugi na stadionie Cracovii.

W drugiej połowie gospodarze starali się odrobić stratę. Znowu bardzo aktywny był Hernandez. Dwa jego groźne strzały obronił jednak Hładun. W końcówce na boisku pojawił się Sierdier Sierdierow. Był to debiut rosyjskiego skrzydłowego w Cracovii, z którą w czwartek podpisał roczny kontrakt.

Goście koncentrowali się przede wszystkim na obronie skromnego prowadzenia i rzadko atakowali. Cel swój jednak osiągnęli i po dwóch kolejnych porażkach mogli się cieszyć z wywalczenia kompletu punktów.

RadioZET.pl/PAP/AN