Ekstraklasa: Jagiellonia lepsza od Cracovii w walce o czwarte miejsce

23.04.2019 22:40
sport

Cracovia przegrała na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok w 32. meczu Ekstraklasy grupy mistrzowskiej 0:1. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Jesus Imaz z rzutu karnego.

Cracovia - Jagiellonia Białystok fot. PAP

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Cracovia wyszła na mecz w zupełnie innym składzie niż w ostatnim spotkaniu z Legią Warszawa. Trener gospodarzy Michał Probierz dokonał aż pięciu zmian w wyjściowym składzie. M.in. po raz pierwszy od początku zagrał pozyskany zimą serbski skrzydłowy Bojan Cecaric. Roszady te nie wpłynęły zbyt dobrze na jakość gry prezentowaną przez krakowski zespół. Wprawdzie już w trzeciej minucie Janusz Gol znalazł się w dobrej sytuacji, ale strzelając z kilku metrów nie trafił w bramkę.

Potem miejscowi już do końca pierwszej połowy, choć posiadali lekką przewagę, nie byli w stanie poważnie zagrozić bramce Mariana Kelemena.

Cracovia - Jagiellonia Białystok: VAR i rzut karny

Jagiellonia nie grał lepiej, ale to ona objęła prowadzenie. W 19. minucie po strzale Martina Kostala piłka trafiła w rękę Nikę Datkovica. Arbiter przeanalizował sytuację na monitorze po sugestii sędziego VAR i podyktował rzut karny.

Pewnym wykonawcą "jedenastki" był Jesus Imaz. Hiszpan dobrze czuje się na stadionie Cracovii. Wcześniej w dwóch meczach - jeszcze w barwach Wisły Kraków - zdobył tutaj cztery bramki.

Po przerwie obraz gry był podobny. Cracovia atakowała, ale bez konkretów. Dopiero po wprowadzeniu na boisko dwóch rezerwowych, Milana Dimuna i Sergiu Hanki, gospodarze zaczęli groźniej atakować. W 65. minucie wydawało się, że już musi paść gol. Rumun dośrodkował z prawego skrzydła do Airama Cabrery, ale po strzale Hiszpana piłkę z bramki wybił Nemanja Mitrovic. Po chwili Hanca posłał kolejne mocne podanie w pole bramkowe, ale żaden z jego partnerów nie zdołał tego wykorzystać.

Kwadrans przed końcem, po podaniu Janusza Gola, znowu w znakomitej sytuacji znalazł się Cabrera. Kelemen popisał się jednak świetną interwencją i obronił strzał napastnika "Pasów" oddany z kilku metrów. W 80. minucie Gol groźnie strzelił z dystansu tuż obok słupka.

Później goście umiejętnie wybijali z rytmu Cracovię, która nie była już w stanie przeprowadzić skutecznej akcji. Drużyna Probierza w rundzie finałowej poniosła więc drugą porażkę, podobnie jak w ostatnią sobotę z Legią w Warszawie, znowu tracąc bramkę z rzutu karnego.

Cracovia Kraków - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:1).

Bramki: 0:1 Jesus Imaz (21-karny).

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń