Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Lechia znów lepsza od Arki w derbach Trójmiasta

13.04.2018 20:24
xxx sport

W pierwszym meczu 31. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Arka uległa w grupie spadkowej na własnym stadionie Lechii 1:2 (1:2). Gdynianie po sześciu kolejnych spotkaniach u siebie bez straconej bramki nie zdołali zachować czystego konta, ale co gorsza, przegrali w tym sezonie wszystkie trzy derbowe konfrontacje z gdańską drużyną, z czego dwie w Gdyni.

Lechia Gdańsk fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Te zespoły zmierzyły się w minioną sobotę w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego – w Gdańsku po 28 minutach Lechia prowadziła 3:0, do przerwy wygrywała 4:0, ale ostatecznie triumfowała 4:2. Trzy bramki dla gospodarzy zdobył Flavio Paixao (Portugalczyk przesądził także o triumfie 1:0 swojej drużyny w listopadowym spotkaniu w Gdyni), a jednego gola strzelił Sławomir Peszko.

Ten ostatni otrzymał także czwartą żółtą kartkę i w piątek nie pojawił się na boisku. Z kolei w Arce po takiej przymusowej pauzie wrócił do gry napastnik Rafał Siemaszko.

I właśnie ten ostatni miał udział w 9. minucie przy bramce dla swojego zespołu. Po jego dośrodkowaniu Paweł Stolarski zablokował strzał Marcusa Viniciusa ręką, ale arbiter dopiero po wideoweryfikacji podyktował rzut karny.

Ekstraklasa: wynik meczu Arka Gdynia - Lechia Gdańsk

Co prawda Dusan Kuciak wyczuł intencje Mateusza Szwocha, jednak piłka po precyzyjnym uderzeniu pomocnika "żółto-niebieskich" wypadła tuż przy słupku do siatki.

Po objęciu prowadzenia gospodarzenie nie poszli za ciosem tylko oddali pole rywalom i ta defetystyczna taktyka zemściła się. W 22. minucie gdańszczanie doprowadzili bowiem do remisu. W tej sytuacji gdynianie zagapili się przy krótko rozegranym przez Lechię rzucie rożnym i po centrze Joao Oliveiry z lewej flanki pozostawiony bez opieki Steven Vitoria bez problemów pokonał Pavelsa Steinborsa strzałem głową.

Przed przerwą "biało-zieloni" zdołali jeszcze wyjść na prowadzenie. W 43. Lechia wyprowadziła kontrę, ale wydawało się, że nie ma ona szansy powodzenia, bo w polu karnym Arki było czterech miejscowych zawodników i osamotniony Flavio Paixao. Tymczasem po dośrodkowaniu z prawej strony Simeona Sławczewa portugalski napastnik przeskoczył Michała Marcjanika i ponownie głową umieścił piłkę w bramce przeciwnika.

Sporo emocji było także w doliczonym czasie pierwszej połowy. Najpierw w słupek trafił Oliveira, ale na boisku tak naprawdę zrobiło się gorącą po brutalnym faulu przy ławce rezerwowych Arki Vitorii na Luce Zarandii. Doszło wtedy do przepychanek pomiędzy zawodnikami obu drużyn, ochroniarze szarpali się także z trenerem Lechii Piotrem Stokowcem.

Arka - Lechia w 31. kolejce Ekstraklasy: grupa spadkowa

I nie wiedzieć czemu sędzia Paweł Raczkowski oszczędził Kanadyjczyka, bo ukarał Vitorię tylko żółtą kartką. Generalnie w tym meczu piłkarze nie przebierali w środach, a arbiter pokazał 11 takich napomnień, w tym sześć przyjezdnym.

Po przerwie wynik nie zmienił się, ale okazji nie brakowało. W 57. minucie Steinbors w efektownym tylu obronił uderzenie Flavio Paixao, a sześć minut później po strzale z dystansu Enrique Esquedy piłka przeszła tuż obok słupka bramki gości. Z kolei w 78. minucie po indywidualnej akcji Zarandii i uderzeniu Damiana Zbozienia skuteczną interwencją popisał się Kuciak. Golkiper Lechii uratował swój zespół także od utraty gola w doliczonym czasie po główce Macieja Jankowskiego.

Po tym spotkaniu bilans 11 derbowych potyczek w ekstraklasie jest zdecydowanie korzystniejszy dla Lechii. Gdańszczanie wygrali dziewięć meczów, a dwie konfrontacje zakończyły się remisem.

TO RÓWNIEŻ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń