Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ekstraklasa: Wysoka porażka Wisły Kraków na zakończenie kolejki

26.11.2018 20:41
xxx sport

W ostatnim meczu pierwszej kolejki rundy rewanżowej Arka wygrała w poniedziałek na własnym stadionie z Wisłą Kraków 4:1 (2:1). Kibice w Gdyni obejrzeli bardzo dobre, nastawione na ofensywę i prowadzone w szybkim tempie spotkanie.

Arka Gdynia fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Od samego początku oba zespoły zdecydowanie postawiły na atak. Już w 4. minucie bramkarza Wisły mógł zaskoczyć Nabil Aankour, ale Mateusz Lis obronił uderzenie Marokańczyka. Kolejne akcje należały do gości - 120 sekund po kontrze Jesus Imaz trafił w słupek, a następnie Tibor Halilovic posłał piłkę nad poprzeczką.

W rewanżu groźnie uderzył były zawodnik Wisły Maciej Jankowski, ale Lis był na posterunku. W 15. minucie gdynianie dopięli swego, jednak w tej sytuacji nie popisał się golkiper „Białej Gwiazdy”, który przepuścił uderzenie Aankoura w krótki róg z 20 metrów. Lis zrehabilitował się jednak za chwilę, bo po rzucie rożnym i główce Jankowskiego mogło być 2:0 dla Arki.

W 20. minucie krakowianie doprowadzili do remisu. Po centrze z prawej strony Mateja Palcica efektowną główką popisał się Zdenek Ondrasek.

Na ripostę gospodarzy nie trzeba było długo czekać. W 28. minucie po zagraniu z lewej strony Adama Marciniaka piłka odbiła się od Macieja Sadloka i z bliska do siatki skierował ją Luka Zarandia.

Później w roli głównej wystąpił Jankowski. Najpierw napastnik Arki uderzył minimalnie obok słupka, a w 33. minucie po główce Ondraska wyręczył Pavelsa Steinborsa i także głową wybił piłkę niemalże z linii bramkowej.

Pod koniec pierwszej połowy składnie grający gdynianie osiągnęli wyraźną przewagę, ale nie zdołali powiększyć prowadzenia. Do przerwy podopieczni trenera Zbigniewa Smółki mieli 67 procent posiadania piłki, oddali też 12 strzałów, z czego siedem celnych (wiślacy 8-1). A w całym meczu 29-12.

Początek drugiej połowy także stał pod znakiem ofensywnej gry z obu stron. W 60. minucie arkowcy w niefrasobliwy sposób stracili jednak piłkę pod własną bramką, ale stojący na szóstym metrze Rafał Boguski tylko w sobie wiadomy sposób nie zdołał umieścić jej głową w siatce. Z kolei pięć minut później brakiem zdecydowania wykazał się Martin Kostal.

Goście osiągnęli w tym momencie dość wyraźną przewagę, tymczasem w 75. minucie żółto-niebiescy zdobyli trzecią bramkę. Po zagraniu Aankoura Jankowski znalazł się przed Lisem – co prawda pierwsze uderzenie golkiper rywali obronił, ale napastnik Arki przeskoczył Marcina Wasilewskiego i głową skierował odbitą piłkę do pustej bramki.

Krakowianie ambitnie dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu i w 81. minucie Imaz trafił z 15 metrów w poprzeczkę. W 89. minucie wynik ustalił Zarandia dobijając strzał Marcusa Viniciusa.

RadioZET.pl/PAP/AN

Oceń