Dwie twarze Barcelony - gigant na Camp Nou, chłopiec do bicia w delegacji

Krzysztof Sobczak
08.05.2019 17:55
FC Barcelona
fot. PAP/EPA

FC Barcelona pojechała na Anfield z trzybramkową zaliczką, a mimo to odpadła z Ligi Mistrzów po porażce z Liverpoolem 0:4. Niespodzianka? Nie do końca, bo od zwycięstwa w Lidze Mistrzów w sezonie 2014/2015 "Duma Katalonii" wielokrotnie u siebie "lała" rywali, ale w delegacji sama lanie zbierała. I to z nawiązką.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Trzy ćwierćfinały i półfinał - tak wyglądały cztery ostatnie sezony Barcelony w Lidze Mistrzów. To oznacza, że w fazie pucharowej "Duma Katalonii" rozegrała w tym czasie dziewięć spotkań. Na Camp Nou była wyjątkowo niegościnna, wygrywając ośmiokrotnie i raz remisując. Wyjazdy to już inna bajka, druga, zdecydowanie brzydsza twarz aktualnego mistrza Hiszpanii - dwa zwycięstwa, pięć porażek i dwa remisy.

Zobacz także

FC Barcelona na wyjazdach w LM

Barcelona najlepiej czuła się w... Anglii. Wygrać udało się na The Emirates z Arsenalem 2:0 w rozgrywkach 2015/2016 oraz na Old Trafford z Manchestrem United 1:0 w 1/4 finału tegorocznej edycji, zremisować na Stamford Bridge z Chelsea Londyn (1:1) w sezonie 2017/2018 i z Lyonem 0:0 w 1/8 finału bieżącej kampanii. Najwięcej było jednak bolesnych porażek.

0:2 z Atletico (2015/2016), 0:4 z PSG i 0:3 z Juventusem (2016/2017), 0:3 z Romą (2017/2018) i 0:4 z Liverpoolem (2018/2019) - to pozostałe wyjazdowe wyniki "Dumy Katalonii". Tylko raz udało się odwrócić losy dwumeczu. Po klęsce na Parc de Princes 0:4, na Camp Nou gospodarze wygrali aż 6:1. Łatwo jednak zauważyć, że na obcych boiskach "Blaugrana" praktycznie nie strzela goli!

W trzech z pięciu przypadków pierwsze mecze rozegrano w stolicy Katalonii. Barcelona ograła Atletico 2:1, Romę aż 4:1 i Liverpool aż 3:0. Korzystne wyniki jakby usypiały tę drużynę na wyjazdach i dodatkowo motywowały rywali, którzy ze wściekłością rzucali się na gości i zabierali im - wydawałoby się - pewny, przynajmniej w konfrontacjach z rzymianami i liverpoolczykami, awans.

Messi zapowiadał zwycięstwo w LM

- Miniony sezon był dobry, wygraliśmy mistrzostwo i Puchar Króla, ale zostaje nam niesmak po Lidze Mistrzów, po tym, w jaki sposób odpadliśmy [z Romą - przyp. red.]. Dziś obiecujemy zrobić wszystko, by ten piękny i pożądany puchar powrócił na to boisko - mówił na początku tych rozgrywek Lionel Messi. Jeśli jednak "puchar ma wrócić na Camp Nou", Barcelona nie może tak nonszalancko czy bojaźliwie prezentować się w delegacjach. Jasne, w meczu na Anfield przyjezdni mieli swoje okazje, ale nie potrafili znaleźć sposobu na Alissona. W defensywie przydażyła się jednak katastrofa - Jordi Alba rozgrywał chyba najgorszy mecz w historii swoich występów w koszulce "Dumy Katalonii", Sergi Roberto miewał przestoje, a ostatni gol będzie śnił się po nocach całej drużynie. Ośmiu zawodników odwróciło się od piłki, Luis Suarez patrzył, ale nie biegł, by powstrzymać Origiego, a Ivan Rakitić prawdopodobnie do teraz nie wiem, że padł gol. Tak nie może grać faworyt LM.

Mecze Barcelony w fazie pucharowej Ligi Mistrzów od sezonu 2015/2016:

15/16
1/8 finału: Arsenal - Barcelona 0:2, 1:3
1/4 finału: Barcelona - Atletico 2:1, 0:2

16/17
1/8 finału: PSG - Barcelona 4:0, 1:6
1/4 finału: Juventus - Barcelona 3:0, 0:0

17/18
1/8 finału: Chelsea Londyn - Barcelona 1:1, 0:3
1/4 finału: Barcelona - Roma 4:1, 0:3

18/19
1/8 finału: Olympique Lyon - Barcelona 0:0, 1:5
1/4 finału: Manchester United - Barcelona 0:1, 0:3
1/2 finału: Barcelona - Liverpool 3:0, 0:4

RadioZET.pl/fcbarca.com/KS