Dudelange - Legia. Niebywałe słowa Sa Pinto: Odpadliśmy przez sędziego

Krzysztof Sobczak
16.08.2018 22:56
Ricardo Sa Pinto obarczył sędziego winą za porażkę w LE
fot. PAP

Najpierw była kłótnia po ostatnim gwizdku, a potem ciąg dalszy na konferencji prasowej. Trener Legii Warszawa Ricardo Sa Pinto winą za kompromitację jego drużyny w rywalizacji z Dudelange obarczył... sędziego.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zobacz także

- Nie wygraliśmy, bo sędzia nam na to nie pozwolił. Uważam, że arbiter przepchnął Dudelange do kolejnej rundy. Mieliśmy oczywistego karnego na początku drugiej połowy - widział to każdy obecny na stadionie. Wówczas mielibyśmy więcej czasu, by wygrać i wszystko mogłoby się wydarzyć - powiedział Portugalczyk.

Sa Pinto miał na myśli sytuację, w której przewracany w polu karnym był Jose Kante. Legionistom rzeczywiście należał się rzut karny, jednak jeden z kolegów Gwinejczyka zdołał jeszcze dopaść do piłki i oddał strzał, co mogło wpłynąć na decyzję arbitra.

Sędzia tłumaczy

Mistrzowie Polski mieli pretensje także o - ich zdaniem - dwa zagrania piłki ręką przez rywali. Tutaj jednak nie mieli racji.

Sa Pinto na tym nie poprzestał. - Myślę, że zrobiliśmy wystarczająco dużo, by wygrać ten mecz. Gratulacje dla sędziego... - dodał.

Legia Warszawa przegrała u siebie z mistrzem Luksemburga 1:2, a na wyjeździe zremisowała 2:2. Na trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy swoją przygodę z pucharami zakończyły także Jagiellonia Białystok i Lech Poznań.

RadioZET.pl/Legionisci.net/KS