Zamknij

Wstrząsająca śmierć młodego piłkarza. 25-latek osierocił dwie córeczki

30.05.2020 13:47
Deibert Frans Roman Guzman
fot. Twitter/The Sun/screen

Wstrząsająca śmierć młodej gwiazdy boliwijskiego futbolu. Deibert Frans Roman Guzman zmarł z powodu zakażenia koronawirusem. Wcześniej na COVID-19 zachorowali śmiertelnie jego ojciec oraz wujek. 25-latek zostawił zostawił na świecie żonę i osierocił dwie córeczki.

O tragicznej śmierci Deiberta Fransa Romana Guzmana jako pierwszy poinformował Boliwijski Związek Piłki Nożnej. Jeden z czołowych piłkarzy drugoligowego klubu University of Trinidad kilka tygodni temu trafił do szpitala z powodu zakażenia koronawirusem.

Na oddziale ratunkowym przebywał przez kilkadziesiąt dni, gdzie jednak nie udało się ustabilizować jego stanu zdrowia. Guzman zmarł, mając jedynie 25 lat i zostawiając na świecie żonę oraz dwie córeczki.

Zobacz także

Deibert Frans Roman Guzman nie żyje. 25-letni piłkarz zmarł na koronawirusa

Co gorsza, to kolejny cios dla rodziny boliwijskiego zawodnika. Wcześniej z powodu zakażenia COVID-19 zmarli ojciec oraz wujek piłkarza, również związani z futbolem.

- Ta choroba zaatakowała wielu uznanych sportowców. Przekazywanie takich informacji jest bardzo bolesne. Jako federacja jesteśmy przerażeni tym, co dzieje się w naszym kraju i na świecie. Apelujemy do ludzi, by przestrzegali obostrzeń rządu - powiedział szef tamtejszej federacji piłkarskiej, Angel Suarez.

W Boliwii potwierdzono dotychczas osiem tysięcy przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarły 293 osoby.

Zobacz także

RadioZET.pl/University of Trinidad

Posłuchaj podcastu