Dawid Janczyk zabrał głos ws. najnowszego zdjęcia: Nie róbmy sobie jaj

Maciej Walasek
11.07.2019 12:31
Dawid Janczyk
fot. MICHAL WIELGUS/East News

Dawid Janczyk skomentował zdjęcie, które w ostatnim czasie obiegło sieć. Na fotografii były młodzieżowy reprezentant Polski siedział pod murkiem i był pijany. – Nie będę zaprzeczał, rzeczywiście tak było – powiedział 31-latek.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Dawid Janczyk zjawił się w Warszawie, żeby załatwić pewne sprawy. Miał też spotkać się z Piotrem Dobrowolskim, autorem książki o piłkarzu. Zawodnik dzwonił z pociągu do dziennikarza „Super Expressu”, ale później wyłączył telefon. We wtorek w internecie pojawiło się zdjęcie Janczyka, które zszokowało Dobrowolskiego. Teraz były piłkarz CSKA Moskwa odniósł się do fotografii.

- Nie będę zaprzeczał. Rzeczywiście tak było. Moja sytuacja rodzinna wygląda tak, że ostatnio mam bardzo duże problemy z utrzymywaniem kontaktu z żoną i z dziećmi. Przyjechałem do Warszawy, bo musiałem się stawić na policję, żeby zgłosić zmianę miejsca pobytu. Mieszkam u rodziców, bo do siebie do domu, tu w Warszawie nie mogę, niestety, wejść – powiedział 31-latek.

Dawid Janczyk na dnie. Po internecie krążą najnowsze zdjęcia byłej nadziei polskiego futbolu [FOTO]

W rozmowie z "Super Expressem" były młodzieżowy reprezentant Polski przyznał, że sięgnął po alkohol, ponieważ tęsknił za dziećmi, z którymi ostatnio widział się 31 maja. Dodatkowo opowiedział, że w stolicy nie ma gdzie mieszkać i ma zakaz zbliżania się do żony. Mimo to zarzeka się, że nigdy nie podniósł ręki na małżonkę.

Dawid Janczyk znów ma kłopot z alkoholem: Sam narobiłem sobie problemów

- No właśnie i tu zmierzamy do zdjęć, które się ukazały... Jeśli nie pójdę do sklepu do kolegi albo przede wszystkim do ciebie i nie pożyczę pieniędzy, to nie jem. Gdzie śpię? Teraz mam zakaz zbliżania się do żony i wstępu do domu. Przyjechałem załatwić sprawy formalne i wyjadę – tłumaczył.

- Na co dzień nie piję alkoholu. Zdarzyło się, przyjechałem do domu, musiałem się zgłosić tu, tam. Nie chcę się tłumaczyć, bo to są moje problemy, których narobiłem sobie sam. Ale będę powtarzał, że to są fragmenty wyrwane z życia. A nie codzienność. Nagle znalazł się gość, który zrobił zdjęcie? Nie róbmy sobie jaj. Wydaje mi się, że to nie był przypadek... – dodał.

Janczyk przyznał, że jest mu przykro, że znalazła się osoba, która wykonała fotografię. Były piłkarz zapowiedział, że dowie się, kto to zrobił i pójdzie z tym do sądu.

- Po pierwsze takich rzeczy się nie robi. Po drugie nie wrzuca do sieci, a po trzecie to jakaś zwykła gnida. No bo kto to mógł być…

RadioZET.pl/se.pl/MW