Dawid Janczyk na dnie. Po internecie krążą najnowsze zdjęcia byłej nadziei polskiego futbolu [FOTO]

Maciej Walasek
10.07.2019 16:29
Dawid Janczyk
fot. ALEXANDER SAFOMOV/EAST NEWS

Dawid Janczyk pod ścianą. Były reprezentant Polski wciąż jest pogrążony w nałogu. Po sieci krążą najnowsze zdjęcia 31-latka, który znów znalazł się w bardzo trudnej sytuacji.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Dawid Janczyk w tym tygodniu zjawił się w Warszawie, gdzie miał załatwić rodzinne sprawy. Ponadto był umówiony z Piotrem Dobrowolskim, autorem książki o piłkarzu. Niestety, ale jak poinformował dziennikarz „Super Expressu”, były zawodnik Legii Warszawa i CSKA Moskwa wyłączył telefon.

- Miał do mnie przyjść na obiad. Dzwonił do mnie z pociągu. Potem telefon był już wyłączony – relacjonował Dobrowolski w rozmowie ze Sportowymi Faktami.

W sieci pojawiły się najnowsze zdjęcia Dawida Janczyka, na których siedzi przy murku.

Dawid Janczyk od wielu lat ma problemy z alkoholem. Wcześniej był wielką nadzieją polskiego futbolu. Najpierw pokazał się z dobrej strony w młodzieżowej drużynie biało-czerwonych, gdzie na mistrzostwach świata w Kanadzie w 2007 roku strzelił trzy bramki. Z kolei wcześniej w sezonie 2005/06 razem z Legią Warszawa sięgnął po mistrzostwo Polski.

Dawid Janczyk: Były reprezentant Polski i jego walka z nałogiem

Po udanym mundialu w 2007 roku podpisał kontrakt z CSKA Moskwa. Rosyjski klub wykupił Polaka za 4,2 mln euro i dał miesięczną pensję w wysokości 160 tys. zł.

Niestety, ale w Moskwie Janczyk przegrał walkę z samym sobą i potężnymi pieniędzmi, popadając w nałóg. Później próbował walczyć ze swoją słabością. Jednak każda gra dla m.in. Piasta Gliwice, Korony Kielce czy Sandencji Nowy Sącz kończyła się na tym samym – Janczyk przerywał treningi i nie pojawiał się w klubie.

W ubiegłym roku 31-latek podpisał kontrakt z Odrą Wodzisław. W marcu piłkarz przekonywał, że od sześciu miesięcy chodzi na terapię i wraca do normalnego życia. Niestety, ale miesiąc później scenariusz powtórzył się. Odra straciła kontakt z zawodnikiem i wyrzuciła go z zespołu.

- Ostatnio Dawid przebywał w rodzinnym Nowym Sączu, miał lepsze i gorsze okresy. Był na testach w 5. lidze niemieckiej, zagrał dwa mecze. Mieli się odezwać, na razie się nie odezwali. Ma jakieś propozycje z 7. ligi niemieckiej. Szkoda chłopaka – powiedział Dobrowolski.

RadioZET.pl/sportowefakty.pl, Twitter/MW