Płacz zamiast radości po golu. Polski piłkarz tłumaczy swoje zachowanie [WIDEO]

18.09.2019 17:07
Dariusz Formella
fot. Twitter/screen

Dariusz Formella, piłkarz występującego na drugim etapie rozgrywkowym w Stanach Zjednoczonych (USL) Sacramento Republic, po zdobyciu gola w ostatnim meczu ligowym z Rio Grande Valley Toros padł na murawę i rozpłakał się. Na Twitterze, na prośbę kibiców, wytłumaczył swoje zachowanie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Były piłkarz Lecha Poznań, Arki Gdynia czy Rakowa Częstochowa, a także młodzieżowej reprezentacji Polski strzelił swojego drugiego gola w drugim kolejnym spotkaniu, ale tym razem nie cieszył się z trafienia. Piłkarz poinformował, że na kilka godzin przed spotkaniem dowiedział się śmierci ojca.

- Wielu z was pytało mnie, dlaczego "celebrowałem" gola w ten sposób. Kilka ostatnich tygodni było bardzo trudne dla mnie i mojej rodziny. Mój ojciec zmagał się z nowotworem. Trzy godziny przed meczem dowiedziałem się, że zmarł. Starałem się nie dawać nikomu do zrozumienia, że coś złego się stało, skoncentrować się na meczu i wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafię. Gdy jednak strzeliłem bramkę, nie potrafiłem opanować emocji. Teraz jestem w Polsce i nie wystąpię w najbliższym meczu z Energy FC, ale zaraz po meczu wrócę i będę gotowy, by dać jak najwięcej Sacramento - napisał na Twitterze.

Dariusz Formella w Sacramento Republic

Dariusz Formella dołączył do Sacramento Republic FC 18 lipca br., aby poprawić skuteczność w jednym z najsłabszych pod tym względem zespołów w USL. W starciu z Rio Grande Valley Toros pojawił się na murawie z ławki w 64. minucie i nieco ponad kwadrans później ustalił wynik spotkania na 2:1.

Drużyna Polaka zajmuje obecnie 4. miejsce w lidze i walczy o fazę play-off.

RadioZET.pl/Sportowe Fakty/KS