Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Cristiano Ronaldo idzie na współpracę z policją. Stawia też swoje warunki

12.10.2018 16:01

Amerykańscy śledczy poważnie traktują oskarżenia Cristiano Ronaldo o gwałt i wkrótce zamierzają go przesłuchać. Piłkarz zapewnia, że przedstawi swoją wersję wydarzeń sprzed blisko dekady, choć nie zamierza jechać do Stanów Zjednoczonych.

Cristiano Ronaldo fot. MARCO BERTORELLO/AFP/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebook

Portugalczykowi groziła nawet ekstradycja, bo zgodnie z międzynarodowym prawem tylko przeprowadzka do ojczyzny pozwoliłaby mu uniknąć aresztowania i przewiezienia do Nevady, gdzie toczy się postępowanie. Prawnik Ronaldo zaproponował inne rozwiązanie.

Gwiazdor Juventusu wyraził zgodę na współpracę z amerykańskimi śledczymi, a przesłuchanie miałoby się odbyć w formie wideokonferencji. Obrońca CR7 ma nadzieję, że funkcjonariusze docenią postawę jego klienta i przystaną na taką propozycję. Jego podróż do Stanów Zjednoczonych nie wchodzi w grę z uwagi na obowiązki piłkarza wynikające z umów sponsorskich i klubowych - to oficjalne tłumaczenie.

Ronaldo oskarżony o gwałt

Pozew przeciwko Cristiano Ronaldo złożyła Kathryn Mayorga, która utrzymuje, że w 2009 roku w jednym z klubów w Las Vegas została zgwałcona przez Portugalczyka. Później miała otrzymać 375 tysięcy dolarów odszkodowania w zamian za milczenie. "Der Speigel" opublikował nawet dokumenty ilustrujące porozumienie obu stron.

Prawo w Nevadzie - ile grozi Ronaldo za (rzekomy) gwałt?

Jeszcze do niedawna w stanie Nevada obowiązywał zapis prawny stanowiący o tym, że ofiara gwałtu musi zgłosić sprawę na policję nie później niż cztery lata po zajściu. W praktyce oznacza to, że rzekome zdarzenia z udziałem Ronaldo i Mayorgi były przedawnione. Ten zapis jednak zmieniono i wydłużono ten okres aż do 20 lat.

Według prawa stanowego za gwałt na osobie dorosłej [powyżej 21. roku życia; Mayorga miała wówczas 25 lat - przyp. red.] grozi do 10 lat pozbawienia wolności oraz grzywna w wysokości do 10 tys. dolarów.

RadioZET.pl/Sportowe Fakty/lvcriminaldefense.com/KS

Oceń