Zamknij

Cezary Kucharski usłyszał nowe zarzuty ws. z Lewandowskim

07.04.2021 12:07
Cezary Kucharski
fot. PIOTR GRZYBOWSKI/East News

Cezary Kucharski w środę w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie usłyszał uzupełnione zarzuty w śledztwie dot. szantażowania Roberta Lewandowskiego i jego żony. Były menedżer piłkarza miał ujawniać niemieckiemu dziennikarzowi m.in. szczegóły kontraktów sportowych i reklamowych, oraz zeznania podatkowe "Lewego".

Cezary Kucharski został przesłuchany w środę 7 kwietnia. Wcześniej jesienią zeszłego roku zgodził się na upublicznianie jego wizerunku w toku śledztwa.

- Prokurator zarzucił podejrzanemu, że od sierpnia 2020r. do drugiej połowy września 2020 r., wbrew przyjętemu przez siebie zobowiązaniu do zachowania poufności, ujawnił przedstawicielowi zagranicznych mediów informacje, z którymi zapoznał się jako menedżer sportowca. Podejrzany za pośrednictwem poczty elektronicznej przekazywał dziennikarzowi kopie kontraktów reklamowych zawartych z międzynarodowymi koncernami z branży odzieżowej, spożywczej oraz elektronicznej, a także kopie kontraktów, które piłkarz w 2010 oraz 2016 roku podpisał z niemieckimi klubami piłkarskimi – przekazał PAP prok. Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Kucharski według prokuratury miał przekazywać niemieckiemu dziennikarzowi kopie zeznań podatkowych Roberta i Anny Lewandowskich. - W ocenie prokuratora działanie podejrzanego wypełniają znamiona przestępstw z art. 266 par. 1 kodeksu karnego oraz z art. 107 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Opisane czyny w znacznym stopniu potwierdzają zasadność stawianego Cezaremu Kucharskiemu zarzutu dotyczącego szantażowania piłkarza – podał prok. Saduś.

Cezary Kucharski uderza w Lewandowską. Zarzuca kłamstwo

Cezary Kucharski z nowymi zarzutami

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Kucharski nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, odmówił składania wyjaśnień oraz odmówił odpowiedzi na pytania prokuratora.

Jesienią ub.r. prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko byłemu menedżerowi Lewandowskiego. Wówczas usłyszał zarzuty, z których treści wynika, że "od września 2019 r. do września 2020 r. kilkukrotnie stosował wobec swojego byłego klienta groźbę bezprawną, polegającą na zapowiedzi rozpowszechnienia informacji dotyczących rzekomych nieprawidłowości w rozliczeniach podatkowych należącej do pokrzywdzonego spółki handlowej" – informował PAP w październiku prok. Marcin Saduś.

Wyciekły zeznania Roberta Lewandowskiego

Prokuratura Regionalna w Warszawie uzyskała opinię biegłego z zakresu informatyki i teleinformatyki, który przeanalizował dane na zabezpieczonych od Lewandowskiego czterech telefonach komórkowych oraz laptopie, na który piłkarz skopiował pliki. Z ustaleń eksperta wynika, że nagrania rozmów, których oględzin dokonał prokurator na początkowym etapie śledztwa, są identyczne z materiałami zapisanymi w pamięciach przebadanych telefonów, czyli oryginalne nośniki, na których dokonano nagrań. Z opinii biegłego wynika jednoznacznie, że zarejestrowane utwory, a tym samym treści rozmów, nie zostały poddane jakimkolwiek modyfikacjom – podał prok. Saduś.

Nagrania rozmów między pokrzywdzonym a podejrzanym są kluczowym dowodem w śledztwie. Robert Lewandowski nagrał kilka rozmów z Kucharskim, w których wypowiadane przez byłego menedżera piłkarza słowa brzmiały jak groźby zniszczenia wizerunku i żądanie pieniędzy.

RadioZET.pl/PAP