Spór o pieniądze w cieniu tragedii. Cardiff nie chce zapłacić za transfer Sali

Krzysztof Sobczak
01.02.2019 10:25
Cardiff City nie chce zapłacić za transfer Emiliano Sali
fot. PAP/EPA

W chwili, kiedy trwają jeszcze poszukiwania Emiliano Sali, jego niedoszły klub Cardiff City rozpoczął konsultacje z prawnikami w celu unieważnienia kontraktu Argentyńczyka. Walijski klub nie chce zapłacić Nantes 17 mln euro za transfer 28-latka.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Emiliano Sala zaginął 21 stycznia podczas podróży do stolicy Walii. Dwa dni wcześniej podpisał umowę z beniaminkiem Premier League Cardiff City.

Zobacz także

Walijski klub chciał zorganizować swojemu nowemu napastnikowi komercyjny lot, ale jego agent wynajął awionetkę. Maszyna była stara i wysłużona, Sala miał obawy, czy do niej wsiadać, ale wreszcie zdecydował się na lot. To nie był dobry wybór. Samolot zniknął z radarów nad kanałem La Manche, a jego szczątki odnaleziono tydzień później. Służby podkreślają, że nie ma szans na odnalezienie żywego piłkarza.

Cardiff City nie zapłaci za transfer Sali?

I tu pojawia się problem. Emiliano Sala podpisał kontrakt, ale nie dotarł do nowego klubu i nie rozpoczął treningów. W tej sytuacji Cardiff City próbuje anulować transakcję i nie zapłacić za transfer. Podczas negocjacji ustalono, że Walijczycy przeleją pełną kwotę w ratach, ale już pierwszą transzę opiewającą na 6 mln euro wstrzymano.

Działacze Cardiff wskazują na wątpliwości, czy Sala rzeczywiście leciał na trening oraz fakt, że zrobili wszystko, aby zapewnić piłkarzowi dogodne warunki podróży.

"The Telegraph" sugeruje, że sprawa może zakończyć się w sądzie. - W tym momencie nie chcemy rozmawiać o pieniądzach. To dramatyczna sytuacja. Teraz nie zamierzamy nic robić, ale zobaczymy, co będzie dalej - powiedział prezydent Nantes Waldemar Kita.

W całej tej układance jest jeszcze Bordeaux, który oddając Argentyńczyka do Nantes zapewnił sobie 50 procent od następnej sprzedaży. "Żyrondyści" opuścili cenę, ale na konto tego klubu wciąż powinno wpłynąć 7 mln euro.

W rozwiązanie sporu mogą włączyć się organy FIFA.

RadioZET.pl/TVN24/KS