Były reprezentant Polski odpiera zarzuty: Kłamliwa prowokacja

18.03.2020 18:26
Henryk Bolesta odpiera zarzuty

Henryk Bolesta, były bramkarz m.in. Widzewa Łódź i reprezentacji Polski został oskarżony przez holenderski serwis o uprawianie konopi. W rozmowie z „Super Expressem” były piłkarz odpiera zarzuty: - Tekst o mnie to chamska, złośliwa i kłamliwa prowokacja - mówi 62-latek.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W poniedziałek holenderski portal crismesite.nl podał, że Henryk Bolesta został zatrzymany przez funkcjonariuszy za uprawianie konopi indyjskich. W rozmowie z „Super Expressem” głos zabrał sam zainteresowany, który zapewniał, że nie ma z tym nic wspólnego.

- Policja ani mnie nie zatrzymała, ani nie zostałem aresztowany! Nie mam nic wspólnego z konopiami indyjskimi, ani z żadnymi innymi narkotykami! Tekst o mnie to chamska, złośliwa i kłamliwa prowokacja – powiedział w wywiadzie z Piotrem Koźmińskim i Piotrem Dobrowolskim, jednocześnie prosząc o przedstawianie go pełnym nazwiskiem.

Serwis poinformował, że 62-latek został zatrzymany po tym, jak miejscowa policja otrzymała anonimowy telefon, w którym osoba zgłosiła uprawianie konopi w posiadłości w Rimburgu. W całą sytuację miała być też zamieszana żona byłego zawodnika.

W rozmowie z „Super Expressem”, Henryk Bolesta opowiedział, że sprawa miała miejsce trzy lata temu. Wówczas były bramkarz wynajął dom, a po pewnym czasie został wezwany do złożenia wyjaśnień policji, ponieważ okazało się, że najemcy hodowali konopie.

- Pokazałem umowę najmu, powiedziałem zgodnie z prawdą, że nic o tym nie wiedziałem i po temacie. Nikt nie zamykał ani mnie, ani tym bardziej mojej małżonki, którą ten nierzetelny dziennikarz też wmieszał w całą sprawę – tłumaczył.

Henryk Bolesta to były reprezentant Polski, który w biało-czerwonych barwach wystąpił w jednym spotkaniu (z Koreą Północną w 1986 roku). Wówczas zagrał w pierwszej połowie. W swojej piłkarskiej karierze grał dla m.in. Feyenoordu Rotterdam, Widzewa Łódź i Ruchu Chorzów. W 1993 roku przeszedł na sportową emeryturę.

RadioZET.pl/se.pl