Zamknij

Były piłkarz Realu: mam siedmioro dzieci z czterema kobietami. Jestem singlem

08.01.2021 13:07
Były piłkarz Realu: mam siedmioro dzieci z czterema kobietami. Obecnie jestem singlem
fot. AFP/EAST NEWS

Mam siedmioro dzieci z czterema różnymi kobietami. Obecnie jestem singlem – wyznał Royston Drenthe w wywiadzie dla hiszpańskiego radia COPE. Piłkarz, który ponad 40 razy zagrał w Realu Madryt, obecnie jest zawodnikiem trzecioligowego Realu Murcia.

  • Royston Drenthe zagrał w Realu 42 razy. Po dwóch latach gry w Madrycie klub wypożyczył go do Herculesa Alicante, a później do Evertonu
  • W swojej karierze grał w 11 klubach, w tym Evertonie czy Reading. Ostatnio wiodło mu się znacznie gorzej – występował m.in. w II lidze holenderskiej i tureckiej oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich
  • W styczniu br. Drenthe podpisał kontrakt z III-ligowym klubem z Hiszpanii. O jego zatrudnienie zabiegał m.in. LKS Victoria Cisek, klub z polskiej okręgówki

Royston Drenthe po podpisaniu kontraktu z Realem Murcią został zaproszony do programu El Partidazo w hiszpańskim radiu COPE. – Jestem w tym klubie nie dla żartów – zapewniał w wywiadzie piłkarz. W rozmowie jednak nie powstrzymywał się od przypominania śmiesznych anegdot z własnego życia prywatnego czy okresu gry w Realu.

- W tym momencie nie nadaję się do pierwszego składu. Drużyna, w której byłem (Kozakken Boys, III liga holenderska) od października nie gra. Nie mogliśmy też trenować ze względu na obowiązujące ograniczenia. Do tego miałem kontuzję mięśnia dwugłowego, więc powoli przygotowuję się do powrotu. Muszę zrzucić 3 kilogramy, od poniedziałku idę na dietę. Zawsze jem więcej w święta Bożego Narodzenia. Mam takie ciocie, że nie da się nie jeść – przyznał bez ogródek Drenthe.

Drenthe: mam siedmioro dzieci z czterema kobietami

Drenthe szczerze wyznał też, że ma siedmioro dzieci z czterema kobietami. Doczekał się jednego syna i sześcioro córek. –Obecnie jestem singlem – dodał.

Był piłkarz Realu i Evertonu przyznał również, jak wyglądało jego życie, gdy jeszcze był zawodnikiem Realu. - W piwnicy u Robinho (były zawodnik Realu) organizowano dyskoteki. Czy w trakcie gry w Realu wychodziłem na imprezy? A który młody zawodnik tego nie lubi? Po wygranych meczach wychodziliśmy na miasto. To zaleta ciągłego wygrywania – stwierdził piłkarz Murcii i dodał, że najlepsze relacje miał z Robinho, Gutim, Wesleyem Sneijderem i Marcelo.

Holender ostatnie miesiące był zatrudniony w III-ligowym, holenderskim klubie. W międzyczasie zdecydował się odejść na sportową emeryturę, ale później wrócił do piłki. – Moje nogi chciały grać. Dostałem możliwość powrotu, organizm był gotowy, więc spróbowałem – opisywał swoje kulicy przejścia do Realu Murcia.

RadioZET.pl/COPE/PAB