Zamknij

Władze Bayernu groziły Lewandowskiemu. Ujawniono porażające fakty

Maciej Walasek
18.07.2022 10:17
Robert Lewandowski
fot. IMAGO/nordphoto GmbH / Straubmeier/Imago Sport and News/East News

Robert Lewandowski postawił na swoim i przeszedł do Barcelony. Po opuszczeniu Bayernu na jaw wyszły szokujące fakty, odsłaniające kulisy odejścia Polaka z bawarskiego klubu. Hiszpańskie media dowiedział się, że w pewnym momencie szefowie mistrzów Niemiec "zaprosili" 33-latka razem z żoną na dywanik.

Robert Lewandowski i jego historia z Bayernem definitywnie dobiegła końca pod koniec ubiegłego tygodnia. Po długim czasie negocjacji między Barceloną a Bawarczykami w końcu mistrzowie Niemiec osiągnęli pełne porozumienie z Dumą Katalonii i zgodzili się na transfer 33-latka.

O ile temat przenosin Lewandowskiego do Barcelony przewijał się w mediach od przynajmniej kilku dobrych tygodni punktem zapalnym miały okazać się słowa Lewandowskiego, który publicznie wyznał, że coś się skończyło i chce odejść z ekipy mistrza Niemiec. Jak dowiedział się dziennik "Marca" zachowanie kapitana reprezentacji Polski podziałało na działaczy Bayernu jak płachta na byka, którzy postanowili ukarać napastnika.

Bayern groził Lewandowskiemu. Ujawniono szokujące fakty

Według hiszpańskich mediów po tej sytuacji władze drużyny z Monachium wezwały Roberta Lewandowskiego i jego żonę Annę na dywanik. "Sport" podaje, że spotkanie skończyło się niewielkim dramatem i groźbami ze strony Bayernu. W tamtym czasie władze postawiły Polakowi ultimatum: jeśli nie otrzymają oferty opiewającej na 75 mln euro, "Lewy" cały przyszły sezon, czyli praktycznie do wygaśnięcia obowiązującej umowy zostanie wysłany na trybuny.

Po tej sytuacji Robert Lewandowski i Pini Zahavi opowiedzieli o wszystkim prezydentowi Barcelony Joanowi Laporcie. W tym czasie stosunki na linii Bayern-Barca kompletnie się ochłodziły, a Bawarczycy zaczęli ignorować wicemistrzów Hiszpanii i napływające od nich kolejne oferty.

Na szczęście historia miała swój happy end, gdzie Lewandowski stawiał się na treningach zespołu, a w sobotę ostatecznie pożegnał się z kolegami i dołączył do Dumy Katalonii na tournee w USA.

RadioZET.pl