Zamknij

Te słowa prezesa Bayernu mówią wszystko. Koniec marzeń Lewandowskiego

22.06.2022 19:10
Robert Lewandowski i Oliver Kahn
fot. IMAGO/Revierfoto/Imago Sport and News/East News; AP/Associated Press/East News

Na środowej konferencji prasowej, na której powitano w Bayernie Monachium senegalskiego napastnika Sadio Mane, prezes Bawarczyków Oliver Kahn po raz kolejny potwierdził, że na Allianz Arena "nie ma tematu odejścia Lewandowskiego". - Robert ma kontrakt do 2023 roku. Z radością zobaczymy go na pierwszym treningu w lipcu - powiedział były znakomity bramkarz reprezentacji Niemiec.

Prezes Bayernu Monachium Oliver Kahn po raz kolejny podkreślił, że niemiecki klub nie zamierza zezwolić Robertowi Lewandowskiemu na odejście latem tego roku. W środę Bawarczycy zaprezentowali pozyskanego z Liverpoolu senegalskiego skrzydłowego Sadio Mane, a w trakcie konferencji prasowej nie zabrakło pytań o polskiego napastnika.

- Jeśli chodzi o Roberta, to nic się zmieniło. Ma kontrakt do 2023 roku. Z radością zobaczymy go na pierwszym treningu w lipcu - powiedział Kahn, potwierdzając po raz kolejny, że "nie ma tematu odejścia Lewandowskiego". - Jasno formułujemy nasze cele - co roku chcemy walczyć o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Nie osiągniemy jednak tego mówieniem, lecz musimy tworzyć ku temu warunki. Jednym z działań w tym kierunku jest pozyskanie Sadio Mane, nie zamierzamy się więc przy tym osłabiać - zaznaczył Kahn.

To koniec marzeń Lewandowskiego o Barcelonie?

Jak dodał, Polak przyczynił się w przeszłości do wielu sukcesów Bayernu i władze klubu liczą, że w przyszłości jego wkład też będzie znaczący. - Wiemy, na co go stać i co może nam dać. A ponieważ ma umowę ważną jeszcze przez rok, to zajmujemy się wszystkim innym, ale nie jego transferem - podkreślił były bramkarz klubu z Bawarii i reprezentacji Niemiec.

Przypomnijmy, że Lewandowski pod koniec maja zapowiedział, że "jego historia z Bayernem dobiegła końca" i dodał, że po wydarzeniach z ostatnich miesięcy nie wyobraża sobie dobrej współpracy w przyszłości. Najbardziej zainteresowana jego pozyskaniem ma być Barcelona, z którą - według medialnych spekulacji - 33-letni napastnik uzgodnił już warunki indywidualnej umowy. Zgodę na transfer musi jednak wyrazić Bayern, a przedstawiciele jego kierownictwa solidarnie powtarzają twarde "nie" dla odejścia Polaka i podkreślają, że chcą, aby wypełnił obowiązującą jeszcze przez rok umowę.

Z klubem z Bawarii, w którym występuje od 2014 roku, "Lewy" wywalczył osiem tytułów mistrza Niemiec, a do tego dwa dołożył w barwach Borussii Dortmund. Łącznie siedmiokrotnie był królem strzelców Bundesligi, w której zdobył 312 bramek w 384 występach. W 2020 roku z zespołem z Monachium triumfował w Lidze Mistrzów.

RadioZET.pl/PAP