Kolega Roberta Lewandowskiego ma dość gry w Bayernie. Został ukarany

20.08.2019 18:10
Renato Sanches
fot. CHRISTOF STACHE/AFP/East News

Renato Sanches, pomocnik Bayernu Monachium i reprezentacji Portugalii, obwieścił otwarcie, że ma dość gry w Bayernie Monachium i chce odejść z zespołu. Piłkarz rozwścieczył tym samym trenera "Bawarczyków", Niko Kovaca i został ukarany przez zarząd klubu karą dyscyplinarną w wysokości 10 tysięcy euro. Głos w całej sprawie zabrali dyrektor generalny, Karl-Heinz Rummenigge oraz dyrektor sportowy FCB, Hasan Salihamidzic.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Renato Sanches przyznał się do chęci opuszczenia Bayernu Monachium tuż po zakończeniu inauguracyjnego i zremisowanego ostatecznie meczu "Bawarczyków" z Herthą Berlin.

Renato Sanches chce odejść z Bayernu. Został ukarany

"Już kilka minut po tym jak sędzia meczu Bayern - Hertha zakończył spotkanie, z szatni FCB wyszedł wyraźnie sfrustrowany Renato Sanches. - Nie spodziewałem się, że usiądę w tym meczu na ławce rezerwowych, ale taka była decyzja trenera - zaczął niepozornie. - Nie jestem zły, ale taka sytuacja nie jest dla mnie dobra, bo drugi rok z rzędu dzieje się to samo. Nie pozwolili mi odejść, a pięć minut gry to dla mnie za mało - przyznał. Gdy dziennikarze zapytali go wprost, czy chce odejść z klubu, odpowiedział stanowczo: - Tak" - relacjonował "Kicker".

Postawa Sanchesa i jego chęć odejścia z klubu nie zmieniła się od zakończenia poprzedniego sezonu. W przerwie ostatniego meczu miał mówić w szatni: „Dzięki Bogu, jeszcze tylko 45 minut w Bayernie, wakacje i już nigdy, nigdy więcej!”

Zobacz także

Takie słowa i zachowanie Portugalczyka nie spodobały się działaczom Bayernu. Według informacji "Bilda" wypowiedzi 22-latka na tyle rozwścieczyły jego szkoleniowca, Niko Kovaca, że ten zdecydował się ukarać piłkarza karą dyscyplinarną w wysokości 10 tysięcy euro. 

Renato Sanches rozwścieczył działaczy klubu. "Lepiej, żeby się uspokoił"

Na postawę portugalskiego pomocnika szybko zareagował także dyrektor generalny "Bawarczyków", Karl-Heinz Rummenigge: - Nie jest właściwe takie skarżenie się po pierwszym czy drugim meczu w sezonie. Nie sprzedamy go, więc lepiej dla niego, by się uspokoił - ocenił Niemiec.

Dyrektor sportowy FCB, Hasan Salihamidzic, wypowiedział się na ten temat już w nieco innym tonie i w zasadzie nie wykluczył nawet możliwości sprzedaży zawodnika: - Sanches zagrał w trzech meczach na początku sezonu, więc nie rozumiem jego oświadczenia. Będziemy trzymać wszystkie opcje otwarte na rynku transferowym do 2 września i wtedy zobaczymy. Nie chcę mówić nic więcej - przyznał tajemniczo Bośniak.

Zobacz także

Renato Sanches trafił do Bayernu Monachium z Benfiki Lizbony po znakomitym Euro 2016. Chociaż niemiecki gigant zapłacił za niego wówczas 35 milionów euro, Portugalczyk w Niemczech kariery nie zrobił. Już sezon później wypożyczono go do walijskiego Swansea City, gdzie ogłoszono go jednym z najgorszych transferów w całej Premier League. Po powrocie na Allianz Arenę grał dalej, lecz w łącznie 53 występach w barwach FCB udało mu się zdobyć zaledwie dwie bramki i trzy asysty.

RadioZET.pl/sport.pl/MG