Rafał Gikiewicz ujawnił, co powiedział kibolom. Impulsywne zachowanie bramkarza

04.11.2019 16:24
Rafał Gikiewicz
fot. Bernd K/East News

Rafał Gikiewicz w wywiadzie dla „Weszło FM” zdradził, jakie słowa skierował do kiboli po derbach Berlina. W sobotę bramkarz zatrzymał ultrasów, którzy wbiegli na murawę po spotkaniu Union Berlin z Herthą.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Rafał Gikiewicz został bohaterem pierwszych w historii Bundesligi derbów Berlina. Kiedy gracz beniaminka, Sebastian Polter strzelił jedyną, zwycięską bramkę, kibice Unionu oszaleli z radości. Jednak to o Polaku zrobiło się głośniej.

Chwilę po ostatnim gwizdku sędziego na boisko wybiegli zamaskowani fani beniaminka, którzy próbowali dostać się do piłkarzy Herthy. Aczkolwiek na ich drodze stanął…Gikiewicz. Bramkarz Unionu zaczął wyganiać kibiców z powrotem na trybuny. W rozmowie z „Weszlo FM” 32-latek zdradził, co powiedział ultrasom.

Bundesliga: Rafał Gikiewicz powstrzymał... pseudokibiców, derby dla Unionu [WIDEO]

- Użyłem polsko-angielsko-niemieckiej wiązanki. "Raus" po niemiecku, po polsku "w*********ć", a po angielsku, to nie będę cytował. Tam był jakiś gość, który sięgał mi do ramion – ujawnił.

W trakcie spotkania arbiter musiał przerwać grę, ponieważ kibice odpalili race.

- Powiedziałem im, ze Berlin przez pół roku będzie czerwony. Nie wiem, czy oni byli z Berlina czy to zaprzyjaźniony fanklub. Nasi kibice nie są tacy, żeby coś zrobić. Odpalili pirotechnikę, ale nie rzucali jej na murawę. A kibice Herthy strzelali i rzucali – dodał Gikiewicz.

RadioZET.pl