Zamknij

Niemcy przejechali się po Lewandowskim. "Zimny najemnik zamiast legendy"

03.07.2022 19:53

Nie jest tajemnicą, że Robert Lewandowski jeszcze tego lata chce za wszelką cenę wyjechać z Monachium. To nie podoba się wielu niemieckim dziennikarzom, którzy nie zostawiają na Polaku suchej nitki. "Zimny najemnik zamiast legendy Bayernu. Smutny koniec Roberta Lewandowskiego" - brzmi tytuł felietonu jednego z nich.

Robert Lewandowski
fot. RONNY HARTMANN/AFP/East News

Saga transferowa z udziałem Roberta Lewandowskiego trwa w najlepsze. Przypomnijmy, że w maju kapitan reprezentacji Polski ogłosił, że jeszcze tego lata chce odejść z Bayernu Monachium, podkreślając, iż w jego opinii takie rozwiązanie będzie "najlepsze dla obu stron".

Chociaż wydawało się, że przeprowadzka do Barcelony - bo tylko ten kierunek ma rozważać napastnik - jest jedynie kwestią czasu, zarząd Bayernu konsekwentnie odrzuca oferty Katalończyków. Władze Bawarczyków z uporem maniaka powtarzają, że 33-latek wciąż ma ważny kontrakt z klubem i będzie musiał go wypełnić.

Niemcy przejechali się po Robercie Lewandowskim

W Niemczech coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że popularny "Lewy" nie jest już mile widziany w Monachium. W serwisie sport.de ukazał się w sobotę felieton Stephana Uersfelda pt. "Zimny najemnik zamiast legendy Bayernu. Smutny koniec Roberta Lewandowskiego". Niemiec w mocnych słowach skomentował w nim zachowanie piłkarza.

"Koniec małżeństwa dla pozoru. Bayern i gwiazdor nie mają już sobie wiele do powiedzenia, chociaż formalnie monachijczycy upierają się przy swoim. Polak jest na wakacjach, w restauracji przypadkowo spotyka Xaviego, który może być jego nowym trenerem w Barcelonie, po czym milczy" - zaczął kpiąco Uersfeld.

Dalej rozpoczyna listę zarzutów wobec Lewandowskiego. Niektóre z nich brzmią jednak wybitnie kuriozalnie. "Gole Lewandowskiego rzadko były spektakularne i decydujące. Jego problemem jest to, że to inni strzelali w wielkich meczach w europejskich pucharach, a jego gole w Bundeslidze nie są już tak interesujące. Po Lewandowskim zostaną tylko liczby. To cholernie mało" - kontynuuje dziennikarz.

Stephan Uersfeld: "Lewandowski nie jest jednym z nas!"

"Kto pamięta jego gole w hitowych meczach, które nigdy nie znikną ze zbiorowej pamięci? Jasne, zdobył pięć bramek w ciągu dziewięciu minut przeciwko VfL Wolfsburg, ale poza tym? W Dortmundzie strzelił kiedyś cztery gole Realowi Madryt. Niewielu pamięta nawet trzy gole dla BVB w wygranym 5:2 meczu z Bayernem w finale Pucharu Niemiec w 2012 roku" - pisze dalej Niemiec.

"Jego komentarze zapowiadały spektakl transferowy. Spektakl, który wydaje się groteskowy i śmieszny. Lewandowski, to ktoś, kto jakimś cudem trafił do Bundesligi, a teraz chce pojechać bardzo daleko" - dodał, po czym zacytował słowa blogera Christiana Nandelstaedta: "Lewandowski nie jest jednym z nas!" - zakończył Uersfeld.

Przypomnijmy, że podopieczni Juliana Nagelsmanna rozpoczną okres przygotowawczy 12 lipca. Władze Bayernu liczą na to, że Lewandowski pojawi się na powakacyjnych treningach, chociaż w Barcelonie wierzą, że do tego czasu Polak będzie już piłkarzem "Dumy Katalonii".

loader

RadioZET.pl/sport.de