Zamknij

Kibice protestują przeciwko sparingowi z Newcastle. Klub wydał oświadczenie

05.07.2022 13:50
Mainz - Newcastle
fot. AP/Associated Press/East News

Kibice FSV Mainz zaapelowali do władz klubu o odwołanie sparingu z Newcastle. Ich zdaniem angielski klub, będący własnością konsorcjum z Arabii Saudyjskiej, jest wykorzystywany do "obrony interesów reżimu, który łamie prawa człowieka". Klub z Moguncji wydał oświadczenie w tej sprawie.

Od kilku miesięcy właścicielem "Srok" jest konsorcjum składające się z trzech funduszy: Saudyjski Fundusz Inwestycyjny, PCP Capiral Partners i RB Sports&Media. Zarządcą został Mohammad ibn Salman, który ma wiele na sumieniu i któremu przypisywane są liczne przestępstwa. - Do ludzi docierają informacje dot. właścicieli klubu, w tym np. o morderstwie dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego, za które bezpośrednio odpowiada ibn Salman. Do tych osób, które tracą zainteresowanie piłką, nie będzie docierało to, że Newcastle fajnie gra, czy wygrywa Premier League, bo ich nie interesuje piłka, tylko fakty. One w tym momencie są takie, że Muhammad ibn Salman ma dużo za uszami - mówił w rozmowie z portalem sport.radiozet.pl Mieszko Rajkiewicz, doktorant UW i ekspert ds. polityzacji sportu w Instytucie Nowej Europy.

Takie wiadomości, a także polityka prowadzona przez monarchię, w tym łamanie praw człowieka, z pewnością dotarły do Moguncji. Kibice FSV Mainz zaprotestowali przeciwko organizacji sparingu z Newcastle. "Powodem przejęcia przez konsorcjum angielskiego klubu nie była miłość do piłki nożnej czy identyfikacja z Newcastle, lecz próba wygładzenia wizerunku Arabii Saudyjskiej poprzez wejście do międzynarodowego futbolu" - czytamy w oświadczeniu. "W tej chwili Newcastle to nie tylko klub piłkarski, a narzędzie do obrony interesów reżimu, który depcze prawa człowieka i którego polityka jest diametralnie sprzeczna z wartościami i misją Mainz 05" - dodano. Zwrócono uwagę, że w ten sposób drużyna z Moguncji stanie się uczestnikiem gierki politycznej Saudyjczyków.

Mainz odpowiada kibicom - oświadczenie

Apel kibiców o odwołanie sparingu z Newcastle nie znalazł zrozumienia w gabinetach dyrektorów i właścicieli FSV Mainz. Klub wydał już kontroświadczenie, w którym przekazał, że mecz towarzyski odbędzie się zgodnie z planem 18 lipca.

"Spotkanie z dużym angielskim klubem jest dla nas przede wszystkim dobrym sprawdzianem. Jest to ważne dla przygotowań przedsezonowych naszego zespołu. Po rozważeniu innych opcji i braku odpowiedniego alternatywnego przeciwnika tej klasy zgodziliśmy się rozegrać ten mecz" – powiedział prezes Stefan Hofmann, cytowany w komunikacie. "Nie spodziewaliśmy się reakcji niektórych fanów. Szanujemy ich i żałujemy, że pojawiły się te obawy, ponieważ naszym obowiązkiem jest rozpocząć nowy sezon jako jedna wielka rodzina wraz z naszymi fanami" - podkreślił.

Członek zarządu ds. sportu i komunikacji Christian Heidel zdradził, że zerwanie umowy z Newcastle wiązałoby się z karami finansowymi i konsekwencjami prawnymi. Jednocześnie przedstawiciele klubu zaprosili fanów do dyskusji o wartościach.

RadioZET.pl/mainz05.de/supporters-mainz.de