Zamknij

Lewandowski znów przemówił. "Coś we mnie zgasło, chcę opuścić Bayern"

06.06.2022 21:31
Robert Lewandowski
fot. Juergen Kessler via www.imago-images.de/Imago Sport and News/East News

Robert Lewandowski wyznał w podcaście Onetu "WojewódzkiKędzierski", że chce opuścić Bayern Monachium, bo "coś w nim zgasło" i "chce więcej emocji w swoim życiu". - Lojalność i szacunek są chyba ważniejsze niż biznes - powiedział kapitan reprezentacji Polski.

Robert Lewandowski kilka dni temu zszokował świat, wyjawiając na konferencji prasowej reprezentacji Polski, że pogłoski o tym, że zamierza opuścić Bayern, są jak najbardziej prawdziwe. - Moja historia z Bayernem Monachium dobiegła końca. Nie wyobrażam sobie po tym wszystkim, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach, dalszej, dobrej współpracy - powiedział kapitan biało-czerwonych.

Chociaż polski napastnik otwarcie powiedział o swojej chęci odejścia z Bayernu, władze bawarskiego klubu prezentują sceptyczne co do tego stanowisko, przekonując kibiców, że na pewno nie puszczą swojego najlepszego piłkarza przed końcem jego kontraktu. Przypomnijmy, że ten wygasa "Lewemu" dopiero w czerwcu 2023 roku. Nie od dziś wiadomo, że 33-latkiem mocno interesuje się - i podobno z wzajemnością - FC Barcelona, o czym jednak piłkarz otwarcie nie mówi.

Lewandowski: "Chcę w życiu więcej emocji, coś we mnie zgasło"

W poniedziałek Lewandowski ponownie przemówił, tym razem w podcaście Onetu "WojewódzkiKędzierski". - Odchodzę, bo chcę w życiu więcej emocji - stwierdził Polak. - Do końca nie chciano mnie wysłuchać. Coś we mnie w środku zgasło i tego nie da się przeskoczyć. Nawet jeśli chcesz być profesjonalny, to nie nadrobisz tego - powiedział kapitan naszej kadry i kontynuował. - Zostawiam kumpli, z niektórymi spędziłem 8 lat, codziennie widywaliśmy się, spędzaliśmy czas. To realne przyjaźnie.

- Jeśli jesteś w klubie tyle lat, zawsze byłeś w gotowości, byłeś dostępny i pomimo kontuzji oraz bólu dawałeś z siebie wszystko, to myślę, że najlepiej będzie znaleźć dobre rozwiązanie dla obu stron. A nie szukać jednostronnej decyzji. To nie ma sensu. Nie po takim czasie. Rozumiem, jakbym grał tutaj 2-4 lata, ale po takiej drodze pełnej sukcesów i z mojej strony gotowości oraz wsparcia, to tutaj ta lojalność i szacunek są chyba ważniejsze niż biznes - uważa "Lewy".

Mimo zapewnień prezesa Bayernu Olivera Kahna czy dyrektora sportowego klubu Hasana Salihamidzica, Lewandowski chyba nie do końca wyobraża sobie, że Bayern będzie chciał zatrzymać go siłą. - Po co? Jaki piłkarz będzie potem chciał przyjść do Bayernu, wiedząc, że może go coś takiego spotkać? Gdzie są wtedy lojalność i szacunek? Ja zawsze byłem gotowy, spędziłem tu 8 pięknych lat, tyle wspaniałych osób poznałem i chciałbym, żeby tak to zostało w głowie - zakończył.

RadioZET.pl/Onet/WojewódzkiKędzierski