Zamknij

Bayern rozbił Herthę. Pięć bramek w Berlinie, Lewandowski bez gola

23.01.2022 19:24
Hertha - Bayern
fot. PAP/EPA

Hertha Berlin przegrała z Bayernem Monachium 1:4 (0:2) w niedzielnym meczu 20. kolejki Bundesligi. Spotkanie bez gola zakończył Robert Lewandowski.

Bayern zaczął od mocnego uderzenia, kiedy w 2. minucie po znakomitym długim podaniu Thomasa Muellera, piłkę do bramki wpakował Tolisso. Jednak Francuz znalazł się na pozycji spalonej, a sędzia anulował trafienie.
Bawarczycy od początku nałożyli wysoką presję na berlińczyków, grając progresywnie do przodu, szukając rozwiązań w ataku. W 21. minucie bliski gola był Robert Lewandowski. Tolisso podawał do Polaka, który uderzał piętą na bramkę, ale kapitalną paradą popisał się Schwolow.

W 25. minucie Tolisso dopiął swego i otworzył wynik w spotkaniu. Coman dośrodkował z lewej strony, Francuz uciekł obrońcy i głową pokonał Schwolowa. Po wyjściu na prowadzenie Bayern chciał, żeby Hertha podeszła wyżej i zostawiła trochę przestrzeni między środkowymi obrońcami a bramkarzem.

Po dziesięciu minutach kolejną okazję na gola miał Lewandowski. 33-latek znalazł się sam na sam z bramkarzem Herthy, ale Schwolow obronił uderzenie napastnika. Mistrzowie Niemiec zamknęli gospodarzy na ich połowie, szukając drugiego trafienia. W 45. minucie drużyna Juliana Nagelsmanna miała rzut wolny. Bawarczycy nabrali defensywę Herthy, która zareagowała na ruch Leroya Sane. W pole karne dośrodkował Kimmich, a Mueller jedynie dołożył nogę i z bliskiej odległości pokonał Schwolowa.

Wysokie zwycięstwo Bayernu z Herthą, Lewandowski bez gola

Po zmianie stron gra nie uległa zmianie i Bayern atakował bramkę berlińczyków. W 52. minucie gracze Herty byli bliscy zdobycia gola kontaktowego. Ekipa z Berlina ruszyła z kontratakiem, na którego koniec Darida nie trafił do bramki z kilku metrów.

Pod koniec spotkania kibice w Berlinie zobaczyli aż trzy bramki. Strzelanie zaczął Sane, który w 74. minucie wykorzystał fatalne podanie Schwolowa do Gechtera i wbił futbolówkę do pustej bramki. Po pięciu mintach Gnabry dostał świetne prostopadłe podanie od Kimmicha i będąc sam na sam, podwyższył wynik na 4:0.

Nieoczekiwanie 120 sekundy później Ekkelenkamp, który ledwo co pojawił się na boisku, zdobył honorowego gola dla Herthy, lobując Neuera. W 89. minucie do siatki berlińczyków trafił Leroy Sane, ale sędzia nie uznał gola po wideoweryfikacji, która wykazała zagranie ręką u gracza gości.

Ostatecznie Bayern pokonał Herthę 4:1. Tym razem bez gola musiał obejść się Robert Lewandowski.

RadioZET.pl