Zamknij

Brzęczek na dywaniku u Bońka? Prezes PZPN: "Muszę uzyskać od niego kilka odpowiedzi"

19.11.2020 18:29
Brzęczek i Boniek
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Zbigniew Boniek w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej wyznał, że zamierza w najbliższym czasie spotkać się z Jerzym Brzęczkiem, zadać mu kilka pytań i uzyskać na nie konkretne odpowiedzi. - Mam pewne wątpliwości w kilku sprawach - wyznał prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek powiedział PAP, że w przyszłym tygodniu zamierza spotkać się z trenerem reprezentacji Jerzym Brzęczkiem i zadać mu kilka pytań. Biało-czerwoni przegrali dwa ostatnie mecze w Lidze Narodów.

- Spotkam się z nim, porozmawiam. Deklaracje, że selekcjoner ma zaufanie, to jest już mówienie o tym, że są jakieś wątpliwości. Jak wspomniałem, trener ma ważną umowę, pracuje. Chcę się z nim spotkać w przyszłym tygodniu, zadać kilka pytań i mieć kilka odpowiedzi - wyznał Boniek.

Zobacz także

Brzęczek na dywaniku u Bońka? "Muszę uzyskać od niego kilka odpowiedzi"

Jakie to będą pytania?

- Na przykład, jak wyglądałaby 23-osobowa kadra, gdybyśmy już dzisiaj mieli jechać na Euro? Jakie trener ma preferencje na prawej obronie, lewej, na obu skrzydłach? Jakie najlepsze rozwiązanie widzi dla tej drużyny, w jakim systemie? To są pytania, na które właściciel drużyny czy opiekujący się nią musi znać odpowiedzi. Tak samo jest w klubach, gdzie prezes czy właściciel mają prawo się dowiedzieć. Dlatego chcę spotkać się z selekcjonerem. Mam pewne wątpliwości w kilku sprawach, ale one nie polegają na tym, że trzeba się kłócić, lecz spokojnie porozmawiać. Spotkamy się sami. I tyle - dodał prezes PZPN-u. 

Ostatnio obrońcy Brzęczka jako selekcjonera reprezentacji Polski często używali argumentu, że, pomimo dwóch ostatnich słabych występów, były szkoleniowiec m.in. Wisły Płock spełnił wszystkie wyznaczone mu cele (awansował na Euro i utrzymał się w Dywizji A Ligi Narodów), a więc nie ma żadnych podstaw, by go zwalniać. Zbigniew Boniek zgadza się z tym stwierdzeniem jedynie połowicznie.

- Można powiedzieć tak - cel został osiągnięty, ale w szkolnej ocenie wystawiłbym jakieś "cztery minus", bo generalnie chcielibyśmy, żeby to lepiej wyglądało. Troszkę nas wszystkich martwi, że z drużynami słabszymi lub równymi sobie potrafimy jakimś sposobem zdobywać punkty, natomiast w starciu z lepszymi nie wiemy, jak do tego podejść. Mamy z tym problem. Nad tym trzeba pracować, bo żeby coś osiągnąć w życiu, trzeba wygrywać z lepszymi od siebie.

Na koniec Boniek odniósł się jeszcze do kwestii rzekomego konfliktu na linii Jerzy Brzęczek - Robert Lewandowski.

- Ja na ten temat nic nie wiem. Jestem w środku, znam trenera i Roberta. Z jednym i z drugim rozmawiam. Natomiast analiza jakichś zachowań, spojrzeń, niedokończonych zdań stworzyła taki klimat, że media ten temat wałkują. Wydaje mi się, że to absolutnie niepotrzebne, bo gdy cokolwiek robi kapitan reprezentacji narodowej, to powinien robić wyłącznie dla dobra kadry. Ja doniesień o żadnym konflikcie nie mam. Ale żyjemy w trudnych czasach hejtu i mediów społecznościowych. Wczoraj wymyślono, że skoro Robert nie wyszedł na drugą połowę z Holandią, to już jest problem. Żyjemy w czasach, gdy jakieś kłamstwo staje się prawdą i później ciężko to dementować.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP