Barcelona fot. PAP

Barcelona - złodzieje, Lewandowski - oszust, Żyła - homo idiotus, czyli felieton Pawła Zarzecznego

Tak, tak, wiem, wiem, wszyscy się podniecacie Barceloną. Bo 6:1 i trzy gole w osiem minut, i takie tam, włącznie z odkryciem Sergi Alberto, chyba tak jakoś. Ludziska, ochłońcie, to cyrk. Oba kluby należą do Arabów i tyle w temacie. Usiedli w namiocie, wypili herbatę, im Barca potrzebna w grze i Messi, póki chodzi bez laski. PSG? Czy klub, który oddaje Ibrahimovicia zasługuje na podziw?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Liga Mistrzów szczęśliwie mnie nie obchodzi. Mam z nią wspólnego tyle co polubienie piwa i chipsów. Wczoraj byłem jednak szczęśliwy – wytypowałem bowiem i 6:1 Barcelony (serio, nie było to takie trudne) i popis Aubameyanga (hat trick, chyba się nie machnąłem). Ale… czekam na Legia-Wisła w niedzielę. Kiedyś rywalizowałem z jednym krakusem w odchudzaniu. I on mi sprzedał taki dowcip:

- Czemu Zygmunt III Waza przeniósł stolicę z Krakowa do Warszawy?
- Bo medyk zalecił mu wiejskie powietrze.

Dobre. A jak już tak się podniecacie Barceloną – ja z kilku wypraw do tego miasta (kiedyś prowadziliśmy tam z Legią 2:0, sędzia skręcił) zapamiętałem Santa Marię i Kolumba w porcie, toż to najbardziej złodziejskie miasto w dziejach, okradli dwa kontynenty i… robią to dalej. Suarez - Urugwaj, Neymar - Brazylia, Messi - Argentyna. Więcej przykładów? Zło-dzie-je!

Podobno sporo hejtu mnie spotkało. Mega. Spoko, jak mówi Nosel – bez histerii. Ujmując rzecz muzycznie – MTW. Mnie to wali. Jedyną osobą, z której zdaniem się liczę, jest… mój księgowy. On zeznaje, czy jestem do przodu, czy jak PSG - w plecki. Wasze opinie trzymam w kiblu. I już wyjaśniam czemu. Kiedyś pisałem do wielkiego portalu i dzwoni szef, grzecznie: - Wie pan, mnóstwo hejtu, ale z naszych  badań wynika, że komentuje półtora procent ludzi, a pół miliona pana kocha i podziwia…

Napisałem, że Żyła nie słynie z inteligencji – no kurde nie! To klasyczny homo idiotus, człowiek prosty, jak wy. Rysiek z „Klanu”. Że Lewandowski kantuje przy karnych. Prawda czy fałsz? Ślepi jesteście?

Niestety, prawda boli. Mnie to nie przeszkadza, dobrze zarabiam, księgowy zadowolony. Ja jestem jak piorunochron. Dacie wiarę, że pierwszy piorunochron skonstruował Benjamin Franklin, ojciec założyciel USA. Wykombinował, ze ktoś musi brać pioruny na główkę, ktoś mocny jak drut żelazny. No i ja jestem właśnie taki, możecie walić.

MTW.

Paweł Zarzeczny

MEMY po meczu Barcelona - PSG: