Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Primera Division: Wygrane Barcelony i Atletico

09.03.2019 19:30
xxx sport

Prowadząca w hiszpańskiej Primera Division Barcelona pokonała u siebie Rayo Vallecano 3:1 w 27. kolejce. "Duma Katalonii" ma już 15 punktów przewagi nad trzecim w tabeli Realem Madryt, który gra w niedzielę. Zwycięstwo odniósł też wicelider Atletico.

Barcelona pokonała Rayo fot. PAP/EPA

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Po serii czterech spotkań na wyjeździe w ekstraklasie, Lidze Mistrzów i Pucharze Hiszpanii, w których odniosła trzy zwycięstwa i raz zremisowała, Barcelona wróciła do rywalizacji na Camp Nou. Przedostatnie w tabeli Rayo miało być łatwym rywalem i "rozgrzewką" przed rewanżowym meczem 1/8 finału Champions League z Olympique Lyon.

Tymczasem w 25. minucie napastnik gości oddał strzał sprzed pola karnego i pokonał niemieckiego bramkarza Katalończyków Niemca Marca-Andre ter Stegena. Na wyrównanie gospodarze zapracowali kwadrans później - po asyście Argentyńczyka Lionela Messiego do siatki trafił Gerard Pique.

Messi sam zdobył gola w 51. minucie z rzutu karnego. Była to jego 26. bramka w tym sezonie ekstraklasy, co daje mu zdecydowane prowadzenie w klasyfikacji strzelców. O dziewięć mniej ma drugi w zestawieniu inny piłkarz Barcelony Urugwajczyk Luis Suarez, który w sobotę ustalił wynik spotkania w 82. minucie.

Broniący tytułu Katalończycy zgromadzili 63 punkty i mają siedem przewagi nad Atletico. Real, który w niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Realem Valladolid, traci do lidera 15.

La Liga: Atletico pokonało Leganes

Atletico przygotowuje się do wtorkowego rewanżu z Juventusem Turyn w Champions League (w stolicy Hiszpanii gospodarze wygrali 2:0). Dlatego w sobotnim meczu z Leganes podopieczni Argentyńczyka Diego Simeone zagrali w częściowo rezerwowym składzie.

Jedyną bramkę zdobył w 50. minucie Saul Niguez. Wprawdzie jego strzał z rzutu karnego obronił bramkarz rywali Andrij Łunin, ale przy dobitce Ukrainiec był już bezradny.

Gospodarze zagrali m.in. bez obrońców Francuza Lucasa Hernandeza, Urugwajczyka Diego Godina i Brazylijczyka Filipe Luisa, natomiast najskuteczniejszy napastnik klubu w tym sezonie Francuz Antoine Griezmann grał tylko do końca pierwszej połowy. Zastąpił go właśnie Saul Niguez.

- Staramy się wygrać każdy mecz, ale musimy też o siebie dbać. Biorąc pod uwagę, że wtorkowe spotkanie będzie bardzo ważne, to rotowanie składem jest zupełnie normalne" - powiedział Simeone.

Kolejka zakończy się w niedzielę. Real Madryt zagra z Realem Valladolid o 20.45.

RadioZET.pl/PAP/KS

Oceń