Reprezentanci Polski żegnają Boruca: "Jesteś LEGENDĄ"

Krzysztof Sobczak
01.03.2017 18:30
Artur Boruc
fot. EastNews

Po trzynastu latach gry w koszulce z orzełkiem na piersi Artur Boruc postanowił zakończyć reprezentacyjną karierę. - Zorganizujemy mu piękne pożegnanie - przyznał prezes PZPN Zbigniew Boniek. O swoim koledze nie zapomnieli także kadrowicze.

Zagłosuj

Który z bramkarzy reprezentacji Polski jest/był najlepszy?

Liczba głosów:

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Boruc zapisał piękną kartę w drużynie narodowej - rozegrał 64 spotkania, najwięcej spośród wszystkich bramkarzy w historii biało-czerwonych. Jego występ na MŚ 2006 w Niemczech i na Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii był spektakularny - spotkania z gospodarzami (Niemcami i Austrią) obrosły już legendą i choć oba te mecze były przegrane, "Lala" zebrał mnóstwo pochwał. Zresztą, w całych turniejach bronił bardzo pewnie i był bodaj jedynym graczem, do którego nie można było mieć żadnych pretensji.

Zobacz także

Oczywiście, jak każdemu golkiperowi, zdarzały mu się słabsze spotkania czy wpadki, jak chociażby ta, gdy nie trafił w piłkę po zagraniu w światło bramki przez Michała Żewłakowa w starciu z Irlandią Północną w eliminacjach mistrzostw świata 2010. Zdecydowanie częściej ratował jednak nasz zespół i wyciągał go z tarapatów, niż sam je prowokował.

"Jesteś LEGENDĄ"

Decyzja Boruca mogła być zaskoczeniem dla kibiców, ale na pewno nie dla prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, selekcjonera czy kolegów z reprezentacji. Boniek i Nawałka o sprawie wiedzieli od kilku dni, ale na prośbę bramkarza Bournemouth nie zakomunikowali jej opinii publicznej.

- Myślę, że to inteligentna decyzja z jego strony. Mimo, że w ostatnim czasie był trzecim bramkarzem reprezentacji, był bardzo ważną postacią w szatni, bardzo ją scalał. To świetny facet z mocnym charakterem, który zapisał piękną kartę w kadrze. Bardzo go szanuję za to, co zrobił dla zespołu. Nie zapominamy o nim, zawsze będzie mile widziany na meczach kadry - powiedział Boniek na łamach "Przeglądu Sportowego".

- Przy najbliższej okazji, pewnie podczas któregoś z jesiennych meczów towarzyskich, zorganizujemy mu piękne pożegnanie. Za swój wkład w sukces reprezentacji należą mu się ogromne podziękowania - dodał prezes PZPN.

O koledze nie zapomnieli także inni reprezentanci. Wpisy w mediach społecznościowych zamieścili m.in. kapitan Robert Lewandowski, następcy Boruca w bramce Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański, a także Kamilowie - Glik i Grosicki.

- Wielki szacunek za to, co zrobiłeś dla drużyny narodowej - napisał na Instagramie "Lewy".

- Dziękuje, że mogłem się od Ciebie tyle nauczyć. Szacunek - przyznał Fabiański.

- Oglądanie Cię w koszulce z orłem na piersi, a potem dzielenie szatni z Tobą, wspólne treningi, porażki i sukcesy były świetnym doświadczeniem i przyjemnością. Teraz zostają nam tylko wspólne wakacje! Gratuluje wielkiej kariery reprezentacyjnej! Do zobaczenia w lato! - podkreślił z kolei Szczęsny. W "wakacyjny ton" uderzył także Grosicki.

- Artur, dzięki za wszystkie wspólne sukcesy. Jesteś LEGENDĄ - napisał skrzydłowy Hull zamieszczają fotografię ze wspólnego urlopu.

- Wielka przyjemność grać i przebywać z takim gościem jak Ty! Będzie nam Ciebie brakować "Lala" - zauważył Glik.

Artur Boruc zadebiutował w kadrze 28 kwietnia 2004 roku w starciu z Irlandią. Ostatni raz koszulkę z orłem na piersi zanotował w towarzyskim starciu ze Słowacją (listopada 2016).

RadioZET.pl/Przegląd Sportowy/KS