Dramatyczne chwile Arkadiusza Malarza. Bramkarz Legii próbował ratować życie dwóch kobiet

16.04.2018 10:26

Bramkarz Legii Warszawa Arkadiusz Malarz próbował uratować życie dwóch kobiet, których auto uderzyło w TIR-a. O zdarzeniu poinformowała jego żona, dziennikarka Canal+ Sport Daria Kabała-Malarz.

Arkadiusz MAlarz probował uratować dwie kobiety fot. Andrzej Lange/SE/EastNews

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Najechaliśmy na koszmarny wypadek. Samochód osobowy wystrzelony w powietrze przez ciężarówkę, wypadające z niego kolejne ciała. W moim samochodzie nasze śpiące dzieci. Arek próbujący pomóc, reanimując tracił na rękach dwa życia" - napisała na Facebooku dziennikarka.

Malarz ratował życie poszkodowanych w wypadku

Bramkarz Legii potwierdził słowa żony. To oni jako pierwsi byli na miejscu zdarzenia i zaczęli udzielać pomocy, a ktoś inny wezwał karetkę.

- Wracaliśmy z meczu z Zagłębiem Lubin i niedaleko naszego domu zobaczyliśmy zderzenie. TIR uderzył w toyotę yaris, ciała były porozrzucane na drodze. Koszmarny widok. Na miejscu byliśmy jako pierwsi. Ruszyłem na pomoc, bo nie było jeszcze karetek ani policji. Trzeba było działać, ale nie udało się uratować dwóch pań. Dopiero potem dowiedziałem się, że zmarły - opisywał Malarz.

Koszmarny wypadek w Lesznowoli

Do koszmarnego wypadku doszło w Lesznowoli. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kierujący toyotą yaris 24-latek nie ustąpił pierwszeństwa i z dużą mocą uderzył w TIR-a. Na miejscu zginęły dwie kobiety, a trzech mężczyzn trafiło do szpitala. Ranny jest też kierowca TIR-a.

RadioZET.pl/Sportowe Fakty/TVN24/Facebook/KS

Oceń