Zamknij

Pech Maliszewskiej, udane kwalifikacje skoczków. Za nami 8. dzień ZIO w Pekinie

11.02.2022 15:00

Za nami ósmy dzień rywalizacji na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. W piątek pasjonowaliśmy się m.in. zmaganiami z udziałem skoczków narciarskich, Natalii Maliszewskiej czy Maryny Gąsienicy-Daniel. Jak tym razem spisali się Polacy?

ZIO Pekin 2022 - NA ŻYWO 8. dzień 11.02.2022
fot. PAP/EPA
  • 8. dnia zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie oglądaliśmy m.in. Marynę Gąsienicę-Daniel, Monikę Hojnisz-Staręgę i Natalię Maliszewską
  • W kwalifikacjach oglądaliśmy też Kamila Stocha, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego i Pawła Wąska
  • W sobotę nasi skoczkowie powalczą o medale olimpijskie na dużej skoczni

26-letnia Maliszewska, która z powodu pozytywnych wyników testów na COVID-19 straciła szansę na występ w koronnej konkurencji, czyli na 500 m, na dystansie dwa razy dłuższym chciała się zrewanżować i pokusić o wysoką pozycję. W ćwierćfinale długo jechała na końcu stawki, później wyprzedziła jedną z rywalek, a kiedy to samo próbowała zrobić z kolejną na ostatnim okrążeniu - przewróciła się i ukończyła bieg długo po pozostałych zawodniczkach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Dramat Natalii Maliszewskiej. Upadek pozbawił ją szansy na medal [WIDEO]

W Pekinie Maliszewska wystartuje jeszcze w finale B kobiecej sztafety oraz na 1500 m.

Zgodnie z przewidywaniami główną rolę odegrała w piątek Holenderka Suzanne Schulting. W ćwierćfinale poprawiła liczący prawie 10 lat rekord świata, a w finale - prowadząc do startu do mety - wyprzedziła Koreankę Minjeong Choi i Belgijkę Hanne Desmet. Maliszewską sklasyfikowano ostatecznie na 17. miejscu.

Na miarę aktualnych możliwości spisały się biathlonistki w sprincie na 7,5 z dwoma strzelaniami. Jedno pudło Moniki Hojnisz-Staręgi wystarczyło do 16. pozycji z półtoraminutową stratą do bezkonkurencyjnej w piątek Marte Olsbu Roeiseland. Norweska liderka Pucharu Świata wywalczyła już trzeci medal w Pekinie, w tym drugi złoty.

Na podstawie wyników sprintu ustalona zostanie kolejność na starcie niedzielnego biegu na dochodzenie na 10 km, w którym dobre strzelanie może dać szansę liderce polskiej kadry szansę, by włączyć się do walki o wysokie lokaty.

Maryna Gąsienica-Daniel startowała w supergigancie

Maryna Gąsienica-Daniel zajęła 26. miejsce w supergigancie, który wygrała Szwajcarka Lara Gut-Behrami. Mimo dość odległej lokaty, Polka była zadowolona. - To było dla mnie najlepsze przeżycie supergigantowe do tej pory -podsumowała alpejka, która dość odległe miejsce zrzuciła na karb tego, że trasie bliżej było do zjazdu niż jej ulubionego slalomu giganta.

Dominik Bury był 27. w biegu na 15 km techniką klasyczną, a Mateusz Haratyk zajął 60. pozycję. Zwyciężył Fin Iivo Niskanen, który od drugiego Rosjanina Aleksandra Bolszunowa był szybszy o 23,2 s. Trzecie miejsce zajął Johannes Hoesflot Klaebo, złoty medalista w sprincie, który po raz piąty w karierze stanął na olimpijskim podium, ale pierwszy raz na innym niż najwyższy stopniu.

Poza Schulting, o rekord świata postarał się w piątek szwedzki panczenista Nils van der Poel, który triumfował na 10 000 m, podobnie jak wcześniej na połowie krótszym dystansie, przed Holendrem Patrickiem Roestem.

Rekord globu teraz wynosi 12.30,74, jest lepszy od ubiegłorocznego wyniku reprezentanta "Trzech Koron" z Heerenveen o 2,21 s.

Van der Poel zatroszczył się o piąte już złoto Szwedów w Pekinie. Tyle samo dzięki Schulting mają "Pomarańczowi", co daje tym ekipom - odpowiednio - czwarte i trzecie miejsce w tabeli medalowej. Sześć złotych medali mają Norwegowie, a siedem Niemcy, którzy pozostali na pierwszej pozycji w klasyfikacji krajów po historycznym triumfie skeletonisty Christophera Grotheera.

Nigdy wcześniej reprezentant tego kraju nie triumfował w olimpijskiej rywalizacji w skeletonie.

Udane kwalifikacje na dużym obiekcie mają za sobą polscy skoczkowie. Do sobotniego konkursu awansowała cała czwórka podopiecznych trenera Michala Dolezala, a najlepiej spisał się Kamil Stoch, który był ósmy.

RadioZET.pl/AN/PAP