Zamknij

Kamiła Walijewa przerwała milczenie. Obrona trenerki i ani słowa o dopingu

21.02.2022 17:44

Kamiła Walijewa po raz pierwszy zabrała głos na temat zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie, które w jej przypadku skończyły się olbrzymim skandalem - dopingowym i społecznym z uwagi na zachowanie jej trenerki Eteri Tutberidze. 15-latka stanęła w obronie swojej mentorki i przemilczała oskarżenia o stosowanie zakazanych substancji.

Kamiła Walijewa przerwała milczenie
fot. AP/Associated Press/East News

Kamiła Walijewa była faworytką w rywalizacji solistek podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie, a każde inne rozstrzygnięcie niż jej zwycięstwo należało rozpatrywać w kategorii sensacji. Niestety na dwa dni przed startem z Rosji nadeszły dokumenty, świadczące o tym, że 15-latka w trakcie grudniowych mistrzostw kraju była na dopingu. W jej organizmie wykryto trimetazydynę, która może wpływać na szybszą regenerację i dotlenienie mięśni.

Decyzją Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, po kilkudniowych analizach przepisów przez prawników oraz konsultacjach z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i Światową Agencją Antydopingową (WADA), reprezentantka Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego warunkowo została dopuszczona do zmagań. Po programie krótkim prowadziła, ale w programie dowolnym nie wytrzymała presji, całkowicie się pogubiła i spadła poza podium na 4. miejsce. Gdyby zdobyła krążek, ceremonia medalowa nie odbyłaby się w trakcie sportowej rywalizacji w Pekinie. Najlepsze zawodniczki musiałyby poczekać do zakończenia śledztwa ws. Walijewej.

Skandaliczne zachowanie trenerki Walijewej

15-latka, a zatem wciąż dziecko, po swoim nieudanym występie finałowym natychmiast zalała się łzami i nie była w stanie opanować swoich emocji. Zamiast wsparcia i słów pocieszenia, od swojej trenerki Eteri Tutberidze otrzymała burę. - Dlaczego przestałaś walczyć? Wytłumacz mi, dlaczego? Poddałaś się po upadku w axlu - mówiła kobieta.

Na zachowanie szkoleniowca bardzo ostro zareagował prezydent MKOl Thomas Bach. - Zamiast ją pocieszać, zamiast próbować jej pomóc, można było wyczuć dystans. Jeszcze gorzej wyglądała mowa ciała, tam można było dostrzec nawet lekceważenie. Czy naprawdę musimy być tak zimni dla swoich sportowców? - zastanawiał się drużynowy mistrz olimpijski z Montrealu (1976) w szermierce.

Kamiła Walijewa skomentowała ZIO

15-latka dopiero kilka dni po ZIO Pekin 2022 i po powrocie do kraju zdecydowała się w mediach społecznościowych podsumować swój debiut w najważniejszej sportowej imprezie czterolecia. Jak można się było spodziewać, nie odniosła się w nim do afery dopingowej. Co więcej, wzięła w obronę swoją trenerkę, której podziękowała za laty owocnej pracy.

"Moje pierwsze igrzyska olimpijskie w końcu się skończyły. Chcę podziękować tym, którzy doprowadzili mnie do tego najważniejszego wydarzenia w życiu sportowca - moim trenerom: Eteri Tutberidze, Siergejowi Wiktorowiczowi i Daniłowi Markowiczowi. Jesteście absolutnymi mistrzami w swojej dziedzinie!" - napisała na Instagramie. "Nie tylko trenujecie, ale także uczycie pokonywać samego siebie, co pomaga nie tylko w sporcie, ale również w życiu. Z Wami obok mnie czuję się bezpieczna i zdolna do podejmowania najtrudniejszych wyzwań. Dziękuję za to, że pomogliście mi być silną" - dodała.

To nie był jedyny post opublikowany przez Kamiłę Walijewą. W drugim z nich podziękowała za wsparcie kibicom, rodzinie, przyjaciołom oraz koleżankom i kolegom z drużyny olimpijskiej. "Nigdy tego nie zapomnę. Będę jeździła dla Was" - podkreśliła.

Rywalizację solistek wygrała Rosjanka Anna Szczerbakowa przed swoją rodaczką Aleksandrą Trusową. Trzecia była Japonka Kaori Sakamoto. Reprezentantka Polski Katia Kurakowa ukończyła olimpijską rywalizację na 12. miejscu.

loader

RadioZET.pl/Instagram/interia.pl