Zamknij

Biegła po medal, ale osłabła na finiszu. Dramat norweskiej biathlonistki

13.02.2022 11:41
Ingrid Landmark Tandrevold osłabła na mecie
fot. PAP/EPA

Ingrid Landmark Tandrevold na wyciągnięcie ręki miała brązowy medal olimpijski w biathlonowym biegu pościgowym, ale na kilkaset metrów przed metą całkowicie opadła z sił i finiszowała na 14. pozycji. Wycieńczona zawodniczka potrzebowała pomocy lekarzy. Na szczęście z norweskiego obozu docierają pozytywne wieści o stanie zdrowia 25-latki.

- Dziewczyny mdleją w szatni - mówiła po sprincie Monika Hojnisz-Staręga. Niestety w niedzielę biathlon pokazał jeszcze gorszą twarz, bo całkowicie wycieńczona zawodniczka na oczach widzów walczyła najpierw o medal, a potem o to, by nie zemdleć tuż za linią mety. Dramat Ingrid Landmark Tandrevold odbył się chwilę po tym, jak Marte Olsbu Roeiseland zdobyła kolejny złoty medal dla Norwegii w trakcie zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie.

25-latka długo goniła czołówkę, ale po czwartym strzelaniu i pomyłce Dorothei Wierer wskoczyła wreszcie na 3. pozycję i miała wszystko, by sięgnąć po brązowy krążek. Biegła wraz z Elvirą Oeberg, ale na kilkaset metrów przed końcem rywalizacji kompletnie opadła z sił. Nawet komentujący tę rywalizację Tomasz Jaroński i Tomasz Sikora nie wiedzieli, co się dzieje z Norweżką i przeoczyli, że to nie Tandrevold, a inna ze Skandynawek Tiril Ekchoff zajęła 3. lokatę. Dopiero na mecie zobaczyliśmy, jak wykończona jest Ingrid Landmark, która natychmiast po przekroczeniu linii padła na śnieg.

Dramat Tandrevold na ZIO Pekin 2022

Z pomocą do zawodniczki ruszyły jej koleżanki oraz rywalki - Olsbu Roeiseland i Francuzka Julia Simon, a także lekarze. 25-latka na szczęście nie straciła przytomności, ale nie była w stanie sama stanąć na nogi. Służby medyczne musiały wziąć ją na ręce, by przenieść do szatni, gdzie kontynuowano interwencję.

Po zawodach więcej szczegółów na temat tego zdarzenia przekazał norweski Eurosport. Z najnowszych informacji wynika, że Tandrevold jest przytomna i powoli dochodzi do siebie po wysiłku. Równie optymistyczne wieści miał dla nas dziennikarz Kacper Merk.

- Marte Olsbu Roeiseland przekazała mi, że jej koleżanka czuje się już lepiej i powinna być gotowa na sztafetę. Te zawody odbywają się na wysokości 1700 m n.p.m i to naprawdę nie jest łatwe - mówił na antenie Eurosportu. Następnie pojawił się jeszcze komunikat lekarze norweskiej ekipy. "Próbowała utrzymać się za Elvirą, ale z trudem dotarła do mety. Była wyczerpana, ale przytomna. Teraz je i pije. Myślę, że to kwestia wysokości, stresu i zimna" - powiedział.

Przed biathlonistkami jeszcze rywalizacja w sztafetach, a dla najlepszej "30" również bieg masowy.

RadioZET.pl