Zamknij

Olimpijski koszmar Polki. Kontuzja wykluczyła ją z udziału w ZIO w Pekinie

27.01.2022 17:53
Gabriela Topolska nie leci na ZIO Pekin 2022
fot. PAWEL SKRABA/AGENCJA SE/East News

Gabriela Topolska, czołowa polska zawodniczka w short tracku, z powodu kontuzji odniesionej na jednym z ostatnich treningów przed ogłoszeniem składu nie znalazła się kadrze na zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie. "Teraz ciężko mi patrzeć na te wszystkie zdjęcia, na których wiem, że powinnam się znaleźć" - napisała z bólem serca 20-latka na Instagramie.

Natalia Maliszewska, Patrycja Maliszewska, Kamila Stormowska, Nicola Mazur - tak prezentuje się skład reprezentacji Polski kobiet w short tracku na zimowe igrzysk olimpijskie w Pekinie. W gronie powołanych brakuje mocnego punktu sztafety, 20-letniej Gabrieli Topolskiej. Wszystko przez kontuzję, do której doszło w połowie stycznia podczas treningów w Dreźnie.

"Gabriela Topolska - podstawowa zawodniczka sztafety kobiet w short tracku - przebywa w szpitalu w Dreźnie po upadku, który wydarzył się podczas zawodów testowych. Diagnoza na dziś - złamane dwa żebra. Najprawdopodobniej najbliższe cztery dni spędzi w szpitalu!" - pisał później dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego i szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki. Niestety uraz okazał się znacznie bardziej poważny i zawodniczka straci okazję do debiutu na igrzyskach. Swoje odczucia opisała w gorzkim poście na Instagramie.

Gabriela Topolska nie jedzie na ZIO Pekin 2022

"Parę słów o tym, jak igrzyska przeleciały mi między palcami" - rozpoczyna swój wpis 20-latka. W dalszej części dość szczegółowo opisuje, jak i w jakich okolicznościach doszło do wypadku, który w konsekwencji pozbawił ją marzeń o wyjeździe do Pekinu.

"Wyobraźcie sobie, że jesteście na ostatniej prostej przed najważniejszą imprezą w waszym życiu. Został ostatni tydzień ostatniego obozu, półtora tygodnia do wylotu. Zorganizowane zostają zawody o przysłowiową »marchewkę« [pietruszkę - red], których nigdy nie byłam fanką. No ale jak każą się ścigać, to robisz, co możesz. Na dodatek nadal nie wiecie, kto poleci, bo informacji jak nie było, tak nie ma, więc dajecie z siebie 150% tego, co macie. No i zaczynamy pierwszy bieg. Nagle 2 głupie decyzje zostają podjęte w tym samym czasie, a ich skutkiem 2 złamane i kolejne 2 pęknięte żebra oraz odma płucna. Co najmniej miesiąc do 6 miesięcy bez możliwości latania samolotem (zbyt duża zmiana ciśnień), a ostatni samolot do Pekinu 3 tygodnie po wypadku" - wyjaśnia.

"Teraz ciężko mi patrzeć na te wszystkie zdjęcia, na których wiem, że powinnam się znaleźć. Czuję niesamowity smutek z powodu tak głupio zmarnowanej szansy. Na szczęście igrzyska będą kolejne, tylko trochę długo trzeba na nie czekać" - pisze. "Chciałabym podziękować osobom, które stawały na uszach, żebym jednak mogła dolecieć do drużyny, a tym, co pojechali, będę mocno dmuchać w plecy" - zapewnia.

Wpis pojawił się w dniu ślubowania kadry złożonego w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Tekst przysięgi odczytała koleżanka Gabrieli Topolskiej z reprezentacji i klubu Natalia Maliszewska, nasza największa nadzieja na medal w Pekinie.

RadioZET.pl/Instagram