Zamknij

Małysz krytyczny wobec pracy Doleżala. "To jest duża porażka"

08.02.2022 17:42

Zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie jeszcze się nie zakończyły dla polskich skoczków narciarskich. Mimo to Adam Małysz w wywiadzie z Dawidem Górą dla portalu WP Sportowe Fakty ocenił dotychczasową pracę Michala Doleżala. Dyrektor PZN wskazał, w czym trener biało-czerwonych odniósł porażkę oraz skomentował sukces Dawida Kubackiego.

Adam Małysz
fot. Damian Klamka/East News

Adam Małysz w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty zdradził, że nie postrzega sukcesu Dawida Kubackiego jako ogromnej sensacji. - Czaił się gdzieś z tyłu, nie był faworytem. Ale było jasne, że ma potencjał. Tego nikt mu nie zabierze. Ma też potężne odbicie. Kiedy ono funkcjonuje jak należy, Dawid skacze daleko. Dla wielu to było duże zaskoczenie, podobnie, jak drugie miejsce Manuela Fettnera. Ale jedynym prawdziwym faworytem był Ryoyu Kobayashi. Ja jednak liczyłem, że Dawid, Piotrek i Kamil będą walczyć o medale - przyznał.

Małysz został również zapytany o pracę Michala Doleżala. Dyrektor Polskiego Związku Narciarskiego wstrzymuje się z pochopnymi decyzjami w sprawie trenera. - Na pewno będą rozmowy odnośnie decyzji, które podejmowali trenerzy. Związek będzie przede wszystkim wymagać raportu z tego, co się wydarzyło przed igrzyskami. Skąd taki spadek formy? Skąd poszczególne działania? Jednak nie będziemy podejmować pochopnych kroków - oświadczył.

Małysz krytycznie o pracy Doleżala

Pochopnych decyzji może i nie będzie, jednak pierwsze wnioski zostały już wyciągnięte. 44-latek zdradza, że praca z młodzieżą oraz jej ogólny progres to coś, co okazało się kompletną porażką podczas kadencji czeskiego szkoleniowca. - W zeszłym sezonie połączenie kadr funkcjonowało super. Przecież 11 naszych skoczków punktowało. W tym roku stwierdzamy dużą porażkę. Nie mówię tylko o podstawowej kadrze, ale znacznie większej liczbie naszych skoczków, która nie odnosiła sukcesów - zaznaczył.

Przed Doleżalem i reprezentacją Polski skoczków narciarskich jeszcze dwa poważne wyzwania. W piątek, 11 lutego, rozpoczną się kwalifikacje do sobotniego konkursu na skoczni dużej. W poniedziałek, 14 lutego, kibice będą natomiast oglądać zmagania Kamila Stocha i spółki podczas konkursu drużynowego, również na skoczni dużej.

loader

RadioZET.pl/WP Sportowe Fakty