Zamknij

Zdobył brąz pomimo poważnego problemu z sercem. "Myślałem nad rezygnacją"

17.07.2022 19:17

 Eivind Henriksen, brązowy medalista lekkoatletycznych mistrzostw świata w rzucie młotem przyznał, że w finale miał migotania przedsionków serca, na które cierpi od 13. roku życia. W trakcie startu zastanawiał się nad przerwaniem rywalizacji. Na podium Norwego wyprzedzili dwaj Polacy - Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki.

Zdobył brąz pomimo poważnego problemu z sercem. "Myślałem nad rezygnacją"
fot. BEN STANSALL/AFP/East News

Henriksen opisał, jak czuł się w trakcie startu. - Zacząłem czuć się niewyraźnie, a ciało zwłaszcza nogi sprawiały wrażenie jakby były z galarety i zaczynało być coraz gorzej. Udało mi się jednak w tej sytuacji wykonać rzut na odległość dającą brązowy medal - powiedział Norweg kanałowi norweskiej telewizji NRK i dodał: że jest bardzo zadowolony ze swojego występu: - Po zajęciu trzeciego miejsca za Pawłem Fajdkiem i Wojciechem Nowickim, dwoma największymi nazwiskami tej dyscypliny nie mogę narzekać.

Norweg znalazł się w podobnej sytuacji we wrześniu podczas memoriału Kamili Skolimowskiej, kiedy tak źle się poczuł, że zaczął bać się o swoje życie, lecz dokończył konkurs. -Wtedy jednak poczułem się źle nagle natomiast tym razem dolegliwość nadchodziła powoli i podstępnie. Myślę, że jedną z przyczyn mogły być testy na Covid-19 i nerwowe oczekiwanie na ich wyniki po tym jak w naszej ekipie pozytywne miało aż pięć osób. Już wtedy zauważyłem podwyższony puls - powiedział Henriksen.

Lekarz lekkoatletycznej reprezentacji Norwegii Odd Kalsnes wyjaśnił, że Henriksen cierpi na migotania przedsionków od 13. roku życia i cały czas jest kontrolowany, ale przypadek w Chorzowie zdarzył się pierwszy raz podczas zawodów, a w Eugene już drugi i jest to niepokojące.

Dodał, że kariera młociarza nie jest raczej zagrożona. -Takie dolegliwości mieli przez wiele lat nasi najlepsi sportowcy, jak biegaczka narciarska Marit Bjoergen, legenda biathlonu Ole Einar Bjoerndalen i kolarz Dag Otto Lauritzen. U wyczynowych sportowców zdarza się to często, lecz dalej startują i zdobywają medale. Ważne jest regularne, częstsze niż u innych monitorowanie pracy serca - zaznaczył młociarz. 

RadioZET.pl/PAP