Zamknij

Rekordzistka świata zmienia dystans. Fatalne wieści dla "Aniołków"

17.10.2022 12:00

- Ten rekord ma już zbyt długą historię - mówi Sydney McLaughlin-Levrone, rekordzistka świata w biegu na 400 m przez płotki. 23-letnia Amerykanka od przyszłego sezonu ma zamiar biegać na 400 m płaskie. To fatalne wieści dla polskich zawodniczek z ekipy "Aniołków Matusińskiego".

Sydney McLaughlin
fot. JEWEL SAMAD/AFP/East News

Sydney McLaughlin-Levrone jest jedną z największych gwiazd lekkiej atletyki ostatnich lat. Mając zaledwie 23 lata, już czterokrotnie biła rekord świata w biegu na 400 przez płotki. Aktualny - 50,68 s - ustanowiła podczas tegorocznych mistrzostw świata w Eugene. Jej czas był lepszy od rezultatów dwóch finalistek w biegu na 400 m płaskich, w tym od Anny Kiełbasińskiej (50,81 s). Jako pierwsza zawodniczka w historii przebiegła ten dystans w czasie poniżej 51 s.

Teraz Amerykanka przymierza się do zmiany dystansu. McLaughlin wzorem jej wielkiej rywalki Holenderki Femke Bol chce biegać na 400 m płaskie. Motywacją do startu w nowej konkurencji jest... rekord świata na tym dystansie, który ma już 37-letnią historię. Jest najdłużej niepoprawionym wynikiem w konkurencjach sprinterskich zarówno kobiet, jak i mężczyzn w dziejach. Ustanowiła go 6 października 1985 roku reprezentantka NRD Marita Koch (47,60).

McLaughlin będzie biegać na 400 m

Lekkoatletka wraz z trenerem zamierza w niedalekiej przyszłości powalczyć o zmianę w tabeli rekordów wszech czasów. Myśli też o igrzyskach w Paryżu 2024 w kontekście ewentualnych startów w obydwu konkurencjach.

- Nie sądzę, byśmy [z trenerem Bobby Kersee'm - PAP] "odpuścili" zupełnie bieg na 400 m ppł, ale z pewnością chcę od nowego sezonu dołożyć bieganie na 400 m i zobaczyć, co jest możliwe w tej konkurencji. Ten rekord ma już zbyt długą historię i nikt nawet nie zbliżył się do wyniku, więc zdecydowanie chcę się do niego przymierzyć - powiedziała 23-latka w wywiadzie dla NBC Sports.

loader

To nie najlepsza informacja dla polskich specjalistek w biegu na 400 m. Już teraz trudno im rywalizować z Femke Bol, a od sezonu 2023 przybędzie im jeszcze jedna groźna rywalka. Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic i Anna Kiełbasińska będą musiały jeszcze coś dorzucić do swoich rezultatów, by walczyć o medale największych imprez.

RadioZET.pl/olga, co