Piotr Małachowski zdradził, kiedy zakończy karierę

20.11.2019 20:08
Piotr Małachowski
fot. LUKASZ SZELAG/REPORTER/East News

Piotr Małachowski podjął decyzję. Wiemy, kiedy zakończy karierę. Dyskobol, wbrew swoim wcześniejszym słowom, nie składa broni i wciąż chce walczyć o złoto na igrzyskach olimpijskich 2020 w Tokio.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Po zupełnie nieudanych tegorocznych mistrzostwach świata w Doha Piotr Małachowski nie tryskał optymizmem, co do swojej dalszej przyszłości. Wicemistrz olimpijski poważnie zastanawiał się nawet nad przedwczesnym zakończeniem kariery. Dzisiaj, już z nieco lepszym humorem, wyznał "Super Expressowi", kiedy rzeczywiście planuje zawiesić buty na kołku.

Piotr Małachowski podjął decyzję. Wiemy, kiedy zakończy karierę

- Karierę sportową zakończę za rok. Skończę również wtedy służbę w wojsku, wezmę ślub i otworzę prywatne przedszkole. Wszystko we wrześniu 2020 roku - powiedział dyskobol dla "Super Expressu".

W 2019 roku wicemistrz olimpijski z Pekinu i Rio de Janeiro rozpoczął przygodę z nowym trenerem - Estończykiem Gerdem Kanterem. Obu panom nie udało się jednak zrealizować założonego przed sezonem celu i 36-latek nie zdołał nawet zakwalifikować się do finału rzutu dyskiem na tegorocznych MŚ.

Rok temu Małachowskiemu nie wyszły także mistrzostwa Europy w Berlinie, stąd niedziwne, że u sportowca w takim wieku pojawiły się poważne wątpliwości. Polak przyznał jednak, że w mentalnym odnowieniu bardzo pomogła mu jego partnerka.

- Moja partnerka Kasia rozwinęła akcję w internecie, z której wynikło, że ludzie sobie nie wyobrażają takiego smutnego końca kariery, że chcą jeszcze oglądać tego grubego i łysego na stadionie. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że warto spróbować jeszcze raz. Zresztą deklarowałem Kanterowi, że popracujemy dwa lata, nie jeden - podkreślił dwukrotny mistrz Europy w rzucie dyskiem.

Piotr Małachowski: "Wciąż marzy mi się olimpijskie złoto"

Dyskobol nie ukrywa, że jego głównym celem na 2020 rok jest pierwsze w karierze olimpijskie złoto. W zrealizowaniu tej misji pomóc ma mu psycholog, profesor Jan Blecharz, który mocno przyczynił się m.in. do pierwszych, wielkich sukcesów Adama Małysza.

- Na razie odbyliśmy kilka rozmów. Zapominam o Katarze. Czuję się wypoczęty psychicznie. Jest we mnie ochota i wiara, że mogę rzucać daleko. Wciąż jeszcze marzy mi się olimpijskie złoto - zapowiedział Małachowski.

RadioZET.pl/SE